Opowiadania Erotyczne

Darmowe Opowiadania Erotyczne Nastolatki, Fantazje Erotyczne

sex opowiadania

Darmowe Opowiadania Erotyczne Za Darmo. Erotyka Opowiadania Ero. Fantazje Erotyczne Najlepsze Seks Historie Erotyczne XXX Darmowe Erotyki...


sexs

Ta historia zaczęła się kilka lat temu. Kiedyś moja pracownica miała kłopot ze swoim synem w szkole średniej. Pewnego razu ja sobie z nim porozmawiałam. Kilka lat temu dla własnej satysfakcji skończyłam psychologię, więc zaczęłam z nim w odpowiedni sposób rozmawiać. Ale jak to ja, chciałam być profesjonalistką, więc poszłam do takiej instytucji, która nazywa się Poradnia Psychologiczno – Pedagogiczna i tam porozmawiałam sobie i z Dyrektorką i z Psychologiem szkolnym. One mnie trochę ukierunkowały i z tym chłopakiem poradziłam sobie. Byłyśmy cały czas w kontakcie.

Pewnego razu, jesienią 2002r zaprosiła mnie Dyrektorka na rozmowę. Okazało się, że jest problem. W jednej ze szkół jest chłopak w maturalnej klasie, Krzysztof. We wrześniu zginął mu w wypadku samochodowym ojciec, obarczał za to matkę, bo jej się nie chciało gdzieś jechać, wysłała ojca. Bzdura, absolutny przypadek. Chłopak się załamał i zamknął w sobie, a przede wszystkim stronił od domu. Nie chciał z nikim rozmawiać i przestał chodzić do szkoły. Nawiązałam z nim kontakt, zapraszając go do domu, aby słuchał muzyki. To chwyciło. Zaczęliśmy wolniutko ze sobą rozmawiać.
Czytaj Dalej »

Mam 23 lata i jestem studentką. Chcę opowiedzieć o pewnej przygodzie seksualnej jaką przeżyłam kilka miesięcy temu, gdy pracowałam jako stażystka w biurze maklerskim.
Otóż w biurze pracowało trzech maklerów, w tym szef. Nade mną i nad wykonywanymi przeze mnie zadaniami miał czuwać Jacek. Był koło 30 i od razu wpadł mi w oko, ze względu na jego magnetyczne spojrzenie i szerokie umięśnione bary, które rysowały się pod drogą marynarką.
Nie jestem skromna i wiem, że podobam się facetom, dlatego gdy zauważyłam, że taksuje mnie czasem wzrokiem podczas rozmowy zrozumiałam, że też na niego działam.
W biurze prócz szefa był jeszcze Robert, który praktycznie nie zwracał na mnie uwagi, albo, gdy odezwałam się do niego w jakiejś sprawie, traktował jak natrętną muchę, którą najchętniej by przepędził. Cały czas zakopany był w papierach i często zostawał po godzinach. Nie był tak przystojny jak Jacek, ale bez wątpienia miał swój urok. Jego szczególną zaletą były w moim przekonaniu gęste czarne włosy, które aż korci, żeby rzeczesać palcami… Lecz nadawały mu one jeszcze bardziej nieprzystępny charakter.

I w końcu szef- po czterdziestce, śniady i dość wielki, powiedziałabym nawet, że gruby. Nie można mu było natomiast odmówić elegancji z jaką się ubierał, a która jak wiadomo w tym zawodzie jest nieodzowna. Prawie go nie widywałam, ale wydawał mi się sympatyczny, choć był typem, który ogląda się za spódniczkami.
Czytaj Dalej »

sexs