Opowiadania Erotyczne

Darmowe Opowiadania Erotyczne Nastolatki, Fantazje Erotyczne

sex opowiadania

Darmowe Opowiadania Erotyczne Za Darmo. Erotyka Opowiadania Ero. Fantazje Erotyczne Najlepsze Seks Historie Erotyczne XXX Darmowe Erotyki...



sex

Piotr wczoraj zadzwonił!!! Nasza pierwsza randka miała miejsce w ubiegłym roku po tym jako poznaliśmy się w dziwnych okolicznościach, bo przez portal randkowy  którym można umieszczać swoje nagie sex fotki. Wstydziłam się trochę zamieścić swoje rozbierane fotki w internecie, ale postanowiłam spróbować. Zrobiłam sobie trochę gorących fotek w samych majteczkach. Zgrałam na komputer i po wybraniu kliku foteczek na które według mnie były bardzo gorące postanowiłam gdzieś je umieścić w sieci. Chciałam pokazać swoje nagie ciało i po podrywać chłopaków przez internet. Znalazłam w wyszukiwarce Google stronę www.pokażciało.pl gdzie za darmo założyłam sobie konto i wgrałam kilka fotek. Już po kilku minutach dostałam pierwsze prywatne wiadomości, komentarze i oceny do moich fotek :) Pisali sprośne rzeczy. Jeden z chłopaków wpadł mi w oko. Trochę czasu z nim pisałam na portalu aż postanowiliśmy się spotkać i tak to się zaczeło. Od czasu, gdy zaczęliśmy się spotykać minęło kilka miesięcy. Muszę przyznać, że z lekkiego romansu wyszło dla mnie coś dużo większego. Zakochałam się w tym człowieku. Zakochałam się ślepym, szczeniackim uczuciem, które pożerało mnie całą. Cały stos moich życiowych kłopotów pchnął mnie w jego ramiona a on mnie przytulił. A ja z czasem oszalałam na jego punkcie. O ile na początku naszego związku Piotr mówił, że mnie kocha a mnie bawiło i podniecało, że spotykam się z nim, to teraz ja byłam gotowa zrobić dla niego wszystko. Sex między nami był początkowo zabawny i traktowałam go prawie jak rozrywkę, pamiętam nawet napad śmiechu, kiedy leżałam golutka na łóżku a on wyszedł z łazienki bez ubrania.

Czytaj Dalej »

Byla chlodna, listopadowa noc. Pierwsze platki sniegu leniwie roztapialy sie w wilgotnym powietrzu. Jeszcze slabe podmuchy lodowatego, polnocnego wiatru rozrzucaly pozolkle liscie – pamiatke jesieni. Miejska cisze przerywaly od czasu do czasu policyjne syreny. Niemal czarno bialy krajobraz tu i owdzie poprzetykany kolorowymi platkami billboardow zdawal sie nabrac powietrza i znieruchomiec przypominajac plywaka czekajacego na start.

Drzwi w jednej z klatek zwyklego, szarego blokowiska otworzyly sie zalewajac chodnik snopem cieplego, zoltego swiatla. Ubrana w szkolny mundurek dziewczyna ruszyla pewnym krokiem w strone majaczacej w oddali drogi. Z jednego z okien w bloku wylonila sie glowa kobiety. Przylozyla lekko pomarszczona staroscia dlon do twarzy.

-Agnieszko! Nie zapomnij, ze nastepne zajecia dopiero za dwa tygodnie!
-Oczywiscie, prosze pani, nie zapomne – odkrzyknela dziewczyna i pomachala kobiecie w oknie.

“Dlaczego wszyscy biora mnie za idiotke?” przemknelo jej przez mysl. Poprawila kraciasta spodniczke, ktora splywala luznymi faldami na jej ksztaltne uda. “Nie nos spodnicy w zime, bo przeziebisz nerki” – zabrzmial jej w myslach glos matki. Parsknela odrzucajac dlugie, rudawe wlosy z policzka. Ruszyla w strone przystanku.

Swiatlo latarni przesaczone przez konary drzew rzucalo zabawne cienie na jej twarz. Pod ksztaltnymi, ciemnymi brwiami majaczyly w ciemnosciach wscieklozielone oczy. Jej pelne usta – obiekt westchnien wiekszosci chlopcow w szkole – rozciagaly sie w usmieszku. Calosci obrazu dopelnial nieduzy, lekko zadarty nosek dodajacy jej twarzy charakteru. Stukot obcasow niosl sie daleko w osiedle odbijajac sie echem od scian okolicznych blokow. Przy kazdym kroku jej ksztaltny, choc nieduzy biust falowal pod faldami bluzki. Wreszcie dotarla na przystanek. Rozejrzala sie szybko i spojrzala na zegarek. Westchnela ciezko, gdy okazalo sie, ze autobus uciekl jej piec minut wczesniej.

Czytaj Dalej »

- A skąd ja miałem wiedzieć, że tu jest tak popularne opalanie się topless?
Anna przysłuchiwała się od jakiegoś czasu dyskusji znajomych, z którymi przyjechali tego roku nad włoskie morze.
- Nie mam o to do Ciebie pretensji, ale zrozum, nie muszę w tym uczestniczyć, nie będę się rozbierać! Jakie jest moje mniemanie o moim biuście wiesz i już.
Głos Iwony brzmiał spokojnie. Ba! Jak na rozwój sytuacji nad wyraz spokojnie, natomiast głos jej męża, Krzyśka, zdecydowanie bardziej energicznego, a nawet energetycznego człowieka był dość natarczywy. Anna postanowiła nie przysłuchiwać się dalej, ale wtedy padło imię jej męża.
- A czego Ty się masz niby tam wstydzić. Piotra wzroku? Przecież on Twój biust zlustrował już tysiące razy!
No tak. Anna wielokrotnie usiłowała sobie wytłumaczyć, że tylko ona widzi, jak jej mąż gapi się na piersi Iwony. Znali się w czwórkę od pięciu lat, ale przy każdym spotkaniu Piotr skwapliwie korzystał z okazji i spoglądał zdecydowanie poniżej linii oczu Iwony. A kiedy wychodzili razem na jakąś taneczną imprezę, czy do jakiejś knajpki, a Iwona ubierała swoje „małe, czarne”, wtedy praktycznie cały wieczór wzrok Piotra błądził po piersiach Iwy. Iwa. Określenia Piotra nie raz ją rozśmieszały. Zresztą po kilku pierwszych dyskusjach na temat zaglądania w biust Piotr z rozbrajającą szczerością powiedział, że tak było, tak jest i tak będzie, że to naturalne u wszystkich facetów, że fakt, nakręca go to, podnieca, ale i tak realizuje się z żoną. A jego fantazje o seksie z innymi, jego sny o ssaniu biustów, w tym Iwony, jego erekcje na myśl, że /choćby pomiędzy Iwy piersiami/ przesuwa się jego członek – są nieodłączną częścią jego życia erotycznego, i jeśli ma się tego pozbyć to będzie się nadawał li tylko do klasztoru. I cóż ona miała zrobić. Ich pożycie erotyczne było pełne i zadowalające, może również dlatego, że byli ciągle dla siebie. Niemożność urodzenia dziecka sprawiła, że odpadły wszelkie granice w tym temacie. Kochali się często i bez szczególnego upodobania sypialni.

Czytaj Dalej »

przodu, na brzuch i zaczęła sunąć ku górze. Gdy dotarła od dołu do piersi, zawahała się na moment, po czym zdecydowanym ruchem złapała ją za biust. Zaczęła go pieścić. Joanna drugą ręką złapała i tę dłoń za nadgarstek i odsunęła od swojego ciała. Po chwili poczuła na sobie kilka innych dłoni. Wszystkie obłapiały ją na ślepo w różnych miejscach, po czym sunąc po jej ciele kierowały się ku jej piersiom lub pośladkom. Joanna nie mogła już reagować na te zaczepki, obie ręce miała zajęte, trzymała w nich te ręce, które dotykały ją jako pierwsze. Teraz obłapiano ją już za obie piersi, brzuch i pupę. Dłonie czuła na ramionach, plecach i głowie. Ktoś dotykał przez spódniczkę jej ud. Wokół słyszała przyspieszone oddechy. W pewnej chwili poczuła, jak jej spódnica wędruje do góry. Przez cieniutkie rajstopy czuła kilka par rąk sunących od kolan po jej udach. Czuła je z tyłu, boku i przodu ud. “Boże” – pomyślała “zaraz dojdą do…” Reakcja jej ciała była od niej niezależna. Czuła narastające powoli podniecenie. Dłonie pieszczące jej piersi sprawiły, że sutki zaczęły powoli sztywnieć. Także inne dotykające ją dłonie sprawiły, że czuła napływającą do krocza wilgoć. Tymczasem dłonie sunące po udach dotarły do pośladków. Teraz wrażenie dotyku było o wiele silniejsze niż wcześniej przez spódniczkę. Zaczęło jej wirować w głowie. Jakby nie było tego dosyć, dwie dłonie dotarły z przedniej części ud przez pachwiny do jej brzuszka. Złączyła uda razem przewidując następny ruch. Ale to jej nie pomogło. Jedna z dłoni zsunęła się z brzuszka, przez podbrzusze, dotarła do jej wzgórka łonowego wsuwając się między zwarte uda. Joanna poczuła obezwładniającą falę gorąca wychodzącą z jej krocza i promieniującą na całe ciało. Nie miała już siły bronić się, zresztą nie było sposobu. Dłoń masująca przez materiał jej łechtaczkę dawała jej coraz większą rozkosz. Była pewna, że ten chłopak już poczuł jak zwilgotniała w tym miejscu. “Boże, co za wstyd, wszystkim rozpowie, na pewno będzie się chwalił.”
Czytaj Dalej »

Tego dnia musiałem dłużej zostac w pracy. Zbiegły się dwie dostawy które w dodatku przywieźli zbyt późno aby się wyrobic na czas. Wyszedłem po 20 zmęczony i wkurzony. Miałem w końcu inne plany. Postanowiłem jeszcze wpasc na solarium, posmażyc się z 15 minut. Niestety na miejsce dotarłem na 5 minut przed zamknięciem. Babeczka była niezadowolona. W sumie nie dziwie jej się, tak samo jak ja nie miałem ochoty dłużej zostawac w pracy ona też mogła nie chciec. Troche pomarudziła, ale na drobnym fochu mnie wpuściła.

Zamknąłem kabinę i szybko się zacząłem rozbierac. Jeszcze nasmarowałem twarz przyspieszaczem i walnąłem się na łóżko. Lampy zaczęły pracowac a z głośnika leciała muzyka. Po paru minutach zrobiło się tak przyjemnie ciepło, w tle leciała spokojna piosenka że zacząłem odlatywac. Oczy mi się zamknęły i po prostu zasnąłem. Byłem na tyle zmęczony, że przekimałem cały czas opalania i spałem dalej w najlepsze. Panienka chyba się nieźle zbuzowała bo weszła do mojej kabiny, otworzyła łóżko i zaczęła się wydzierac. Obudziłem się nagle, ciemno, zimno, nawet nie wiedziałem gdzie jestem ani o co chodzi. Potem dopiero się zorientowałem, że przywaliłem w kime w solarium po godzinach. Oraz to, że jestem nagi, przede mną stoi rozszłoszczona, soczysta dupeczka i że jeszcze coś stoi. Kiedy spojrzała na moją pałke troche złosc jej przeszła, pojawił się na jej twarzy szyderczy uśmiech. Mi pałka stawała coraz bardziej ponieważ ta sytuacja w tym samym stopniu mnie podniecała co żenowała. Poza tym babka była naprawdę zdrowa. Naturalna brunetka ze słodziutkimi, jędrnymi cycuszkami, zgrabną wypukłą pupą i soczystymi nogami. Widząc moją erekcję zawahała się, cofnęła do drzwi ale została w środku. Po prostu stała i patrzyła. A ja leżałem i patrzyłem. Po chwili zamknęła za sobą drzwi i zrobila kilka kroków w moją stronę. Stanąłem przed nią i uśmiechnąłem się.
Czytaj Dalej »

Nazywam się Marta właśnie kończę gimnazjum. Na swój wygląd nie narzekam. Mam wszystko na swoim miejscu, a ogół wygląda nawet ładnie. Długie kasztanowe włosy to moja chluba, reszty nie komentuję, ale jak na mój gust jest dobrze. Tak więc jestem niebrzydka, ale z drugiej strony nie lubię makijażu, pięknych ciuchów, latania po dyskotekach i podobania się chłopcom. Moje dwie najbliższe przyjaciółki – Gośka i Anka, myślę, że ładniejsze ode mnie (Gośka – niska, z długimi blond włosami, dużymi parametrami, Anka – króciutka czarna czuprynka, wysoka i również wszystko jak najbardziej na swoim miejscu), podzielają moją filozofię. Raz tylko zdarzyło nam się coś niegodnego i raczej nie jestem z tego dumna.

Ostatnio wróciliśmy z zielonej szkoły. Zawsze lubiłam zielone szkoły – prawie zero lekcji, wylegiwanie się na słońcu, wygłupy. W tym roku jednak miałam wątpliwości czy jechać, gdyż wśród znajomych ostatnio pojawiła się moda na procenty. Wiedziałam, że w Głuchołazach będzie wielka libacja. Po namowie Anki i Gośki (one też nie lubią alkoholu) zgodziłam się jednak. a miejscu z początku wszystko wyglądało na to, że nie miałam racji w mych sądach: MAGiczna trójca (Marta, Anka, Gośka) trafiła do pięcioosobowego pokoju wraz z Natalią i Sandrą – największymi lafiryndami w klasie. Na szczęście one całe dnie spędzały u chłopaków, a my wiodłyśmy spokojnego żywota. Nie mówiłam jeszcze nic o chłopakach z naszej klasy. Są wśród nich wyjątki: Maciek, Wojtek, Damian, Radek… które są znośne, nawet miłe. Ale pozostali zasługują właśnie na towarzystwo tych dwóch panienek z naszego pokoju – ani to ładne, ani mądre, tylko cwane. Wracając do sedna – zdarzały się dni kiedy Natalia i Sandra ściągały kolesi do naszego pokoju, ale można było to jeszcze zmierzić. Pewnego wieczora koło 11.00 MAG w piżamach grał w karty na podłodze na środku pokoju, gdy wróciły dwie laski. Dosiadły się, zaczęłyśmy grać razem. Po pół godzinie nagle do pokoju wpadli chłopacy, ci mniej mili. Było ich 3: Przemek, Marcin i drugi Wojtek. Byli minimalnie w stanie wskazującym. Chociaż w sumie jedyne, co budziło jakiekolwiek podejrzenia to to, że każdy trzymał po 2 butelki wina. Za nimi weszli jeszcze chłopacy już znacznie lepiej trawieni przez MAG, a mianowicie Maciek i Damian (niestety też z winem). Wszyscy siedli wśród nas. Postawili wino na środku. Natalia i Sandra zaraz przyssały się do butelek.
Czytaj Dalej »

Witam. Mam na imię Amelia i chciałam się z wami podzielić swoją historią. Mam 19 lat i jestem studentką politechniki. Mieszkam w akademiku, co sprzyja tego typu wydarzeniom. Historia, którą pragnę opisać, wydarzyła się pół roku temu. Był grudzień, kilka dni przed wigilią. Parę miesięcy wcześniej poznałam Marcina, studiował na tym samym roku co ja. Mieszkał kilka pokoi dalej ze swoim kolegą, który, jak większość ludzi, już wyjechał na święta. Z Marcinem umawialiśmy się czasem na imprezy we czwórkę, ja, on, jego kolega z pokoju i moja współlokatorka. Nie było to jednak nic konkretnego, aż właśnie w grudniu poprosił, żebym przyszła mu pomóc się spakować do domu. Ponieważ mieszka w odległym mieście, bardzo rzadko jeździł do domu. Miał więc mnóstwo rzeczy do spakowania i uznał, że przydałaby się moja pomoc w układaniu tego wszystkiego w plecaku. Zgodziłam się i o konkretnej godzinie zjawiłam się u niego. Najpierw nieśmiało dziękował mi, że przyszłam i że chciałam mu pomóc. Potem rozmawialiśmy jeszcze dobrą godzinę i wcale nie zabieraliśmy się do pakowania jego rzeczy. Parę razy próbowałam wejść na temat tego pakowania, ale on od razu zmieniał temat. W pewnym momencie zauważyłam, że jest on bardzo blisko mnie.

Czytaj Dalej »

sex