Opowiadania Erotyczne

Darmowe Opowiadania Erotyczne Nastolatki, Fantazje Erotyczne

sex opowiadania

Darmowe Opowiadania Erotyczne Za Darmo. Erotyka Opowiadania Ero. Fantazje Erotyczne Najlepsze Seks Historie Erotyczne XXX Darmowe Erotyki...


puszczalskie

Witam. Mam na imię Amelia i chciałam się z wami podzielić swoją historią. Mam 19 lat i jestem studentką politechniki. Mieszkam w akademiku, co sprzyja tego typu wydarzeniom. Historia, którą pragnę opisać, wydarzyła się pół roku temu. Był grudzień, kilka dni przed wigilią. Parę miesięcy wcześniej poznałam Marcina, studiował na tym samym roku co ja. Mieszkał kilka pokoi dalej ze swoim kolegą, który, jak większość ludzi, już wyjechał na święta. Z Marcinem umawialiśmy się czasem na imprezy we czwórkę, ja, on, jego kolega z pokoju i moja współlokatorka. Nie było to jednak nic konkretnego, aż właśnie w grudniu poprosił, żebym przyszła mu pomóc się spakować do domu. Ponieważ mieszka w odległym mieście, bardzo rzadko jeździł do domu. Miał więc mnóstwo rzeczy do spakowania i uznał, że przydałaby się moja pomoc w układaniu tego wszystkiego w plecaku. Zgodziłam się i o konkretnej godzinie zjawiłam się u niego. Najpierw nieśmiało dziękował mi, że przyszłam i że chciałam mu pomóc. Potem rozmawialiśmy jeszcze dobrą godzinę i wcale nie zabieraliśmy się do pakowania jego rzeczy. Parę razy próbowałam wejść na temat tego pakowania, ale on od razu zmieniał temat. W pewnym momencie zauważyłam, że jest on bardzo blisko mnie.

Czytaj Dalej »

Zbiegła ze schodów, przeskakując po kilka stopni. Wytarte dżinsy, rozpięta kurtka, schodzone adidasy. Odwróciła się i pomachała oddalającemu się w przeciwną stronę chło­pakowi. Szła brzegiem chodnika długim, niedbałym kro­kiem. Srebrnoszary mercedes jechał przez kilka mi­nut tuż za dziewczyną. Wyprzedził ją, zatrzymał się. Uchyliły się drzwi. – Emmo… – Cześć – dziewczyna rzuciła plecak na tylne sie­dzenie i rozparła wygodnie obok kierowcy. Musnęła szybko wargami jego policzek. On trzymał przez chwilę jej dłoń w swojej ręce, studiował pozadziera­ne wokół paznokci skórki. Potem kurtuazyjnie ucałował nadgarstek. Samochód ruszył. Nabrał szybkości. Zatrzymał się przed starą, ale bardzo piękną, secesyjną kamienicą. Nie docierał tu gwar wielkiego miasta. Uliczka była cicha, wysadzana kasztanami. Marmurowe schody, ciężkie, rzeźbione drzwi. Weszli do obszernego holu. Postępował kilka kroków za nią. Wnętrze mogło stanowić dekorację do filmu z życia wyż­szych sfer. Lśniące parkiety, stare, bardzo cenne dywany, antyki. Kominek z przepięknym zegarem. Na maleńkim stoliku waza pełna herbacianych róż. Mężczyzna – beczułkowaty, łysawy, dobiegał sześćdziesiątki. Doskonale jednak współgrał z wytwornym wnętrzem. Jak dziewiętnastowieczny sztych, empirowe biurko, Czy nawet chińska waza zapewne z epoki Ming. Dziewczyna stanowiła dysonans. – To ja znikam – rzuciła. Kopnęła plecak z książkami i zamknęła za sobą drzwi łazienki. – Naszykowałem ci sól jaśminową. Nie spiesz się, poczekam… Z lubością zanurzyła się w ogromnej, pełnej piany wannie. Bawiła się przelewając między rękami strumienie wody. Czytaj Dalej »

puszczalskie