Opowiadania Erotyczne

Darmowe Opowiadania Erotyczne Nastolatki, Fantazje Erotyczne

sex opowiadania

Darmowe Opowiadania Erotyczne Za Darmo. Erotyka Opowiadania Ero. Fantazje Erotyczne Najlepsze Seks Historie Erotyczne XXX Darmowe Erotyki...


opowiadania erotyka

W tym roku we wtorki lekcje mam straszliwe: chemia, fizyka, biologia i jeszcze kilka takich beznadziejnych. Jakby przynajmniej dyrektorka złośliwie ułożyła plan. Rada pedagogiczna była wczoraj, w poniedziałek, więc dzisiaj mogłem ze spokojem ruszyć na wagary. Warszawa ? ot, takie wielkie miasto, tyle rzeczy można tu robić, ale tylko na pozór, bo jak przychodzi co do czego, to okazuje się, że albo nie ma pieniędzy, albo ma się ich za mało, nawet na głupi bilet MZK. Jasne, zarobki w stolicy wyższe niż gdzie indziej, ale ceny też. A jak się nie pracuje i trzeba płacić więcej, to prosta droga ku temu, by siedzieć w domu, albo przed blokiem na ławeczce, bez papierosa ni piwa w ręku. Mimo wszystko udało mi się wyskrobać oszczędności, pojechałem na Plac Zamkowy, na Starówkę i zaszyłem się w jednej z licznych kawiarni. Było jeszcze wcześnie, bo około dziesiątej, kiedy wchodziłem do lokalu pracowniczka odkurzała jeszcze podłogi, ale szybko skończyła na mój widok i stanęła z uśmiechem za barem. Do ręki wziąłem menu i zacząłem poszukiwania od browaru, ale ceny zwaliły mnie z nóg! Przewracałem strony patrząc na ceny, nie na produkt. Wreszcie znalazłem coś odpowiedniego: lampka wina w przystępnej cenie. Poprosiłem o nią i o papierosy. Barmanka nie gubiąc uśmiechu powiedziała, żebym usiadł, a ona zaraz przyniesie to, co zamówiłem. Usiadłem na krześle, plecak położyłem obok i wyjąłem z niego książkę. Otworzyłem i zacząłem czytać. W międzyczasie dostałem wino i fajki, ale nie zwróciłem na to większej uwagi. Siedziałem tak zaczytany już pewnie godzinę, w końcu stwierdziłem, że czas wyskoczyć do toalety. Wstałem od stolika, podszedłem do drzwi z napisem ?WC?, nacisnąłem klamkę, wszedłem do środka i zamurował mnie. Zobaczyłem pracowniczkę lokalu siedzącą na klozecie i zrobiło mi się niezmiernie głupio. Przeprosiłem, odwróciłem się, chciałem wyjść, ale chwyciła mnie za rękę. – Skoro już tu jesteś, to może pomożesz mi się załatwić? ? Czytaj Dalej »

Budzę się, słyszę, że jesteś pod prysznicem. Wiem jak lubisz te poranne kąpiele. Jednak nie przyłącze się do Ciebie poczekam aż Ty przyjdziesz do mnie. Zakręcasz wodę. Chwila oczekiwania i już pojawiasz się w pokoju. Cała naga, wycierasz włosy, a reszta Twojego ciała jest wspaniale wyeksponowana. Aż chce się patrzyć! Ale musze być ostrożny abyś nie spostrzegła, że już nie śpię. Spoglądasz na mnie nie widzisz, że mam lekko uchylone powieki. Obserwuję Cię od pewnego czasu. Po wytarciu dokładnie całego ciała podchodzisz do łóżka, chyba chcesz mnie obudzić. Niestety musze zamknąć oczy bo mogłabyś mnie odkryć i cała gra poszła by na marne. Kładziesz się obok mnie. Czuje twój wspaniały zapach. Jesteś taka świeża i pachnąca. Pochylasz się nade mną i muskasz końcówkami włosów moją twarz. Wodzisz nimi po twarzy, szyi, klatce piersiowej i z powrotem wracasz do góry. To wspaniała pieszczota. Twoje włosy są wilgotne i tak wspaniale pachną. Pachną Tobą. Powstrzymuje się. Kontynuuję zabawę. Wiesz już do czego zmierzam i posuwasz się dalej. Nachylasz się jeszcze mocniej i końcówką języka muskasz moje wargi. Zwilżasz je całe. Próbujesz wcisnąć w nie Swój języczek. Ale w tej chwili nie wytrzymuje i przyciskam dłonią Twoją głowę do mojej, a nasze usta spotykają się. Nie możemy nacieszyć się tym wspaniałym pocałunkiem. Nasze języczki szaleją wraz w moich raz w Twoich ustach nie mogąc się dogonić. To najbardziej intymny i miłosny pocałunek do jakiego kiedykolwiek doszło. Jak zwykle smakujesz tak samo wybornie. Wolnymi rękoma gładzę twoje plecy schodząc coraz niżej i niżej aż docieram do pośladków. Obejmuję Cię jedną ręką i wciągam na siebie aby mieć lepszy dostęp do Twojego ciała. Aby móc pieścić Cię wszędzie gdzie lubisz być pieszczona.
Czytaj Dalej »

Wydarzyło mi się to w okresie przed świątecznym. Jak zwykle poszlam znudzona do szkoły bo nie lubie chodzić na godziny popołudniowe i w dodatku lekcje się bardzo przeciągały. Jakoś dotrwałam do ostatniej godziny a była nią religia. Gdyby nie bardzo młody jak na nauczyciela (miał około 26 lat)i bardzo przystojny już by mnie w szkole nie było, zostałam żeby się chociaż na niego popatrzeć.Zajełam miejsce w rogu, na samym końcu złączonych czterech ławek i w dodatku przy oknie. Moje koleżanki nie marnowały czasu i flirtowały przez cały czas z panem Pawłem ja byłam zbyt nieśmiała żeby do nich dołączyć więć z góry wpatrywałam się w okno i obserwowałam mrygające światełka na ulicy, musiałam się mocno zamyślić bo nawet nie wiem kiedy mineła ta lekcja.Wszyscy z pośpiechem opuszczali sale lekcyjną, tylko ja troche leniwie wsuwałam krzesełka pod ławki żeby jakoś sie wydostać z klasy. Jak już miałam wychodzić na korytarz, nauczyciel zapytał mnie czy nie mogłabym zostać na chwile, ja pokiwałam głową co oznaczało że tak. Kazał mi usiąść obok siebie i zaczął zadawać mi pytania. Troche mnie to krępowało ale jednak odpowiadałam na wszyskie pytania. Zacytuje tylko niektóre z nich : czy zawsze jestem taka nieśmiała, czy mam chłopaka(zdziwił się jak odpowiedziałam że nie mam). Potem zacząl prawić mi komplementy : że jestem bardzo ładna i w dodatku naturalna, że mam idealną figure(wiedziałam o tym ale jednak to i tak nie dodawało mi pewności siebie), powiedział nawet że zawsze marzył o takiej dziewczynie jak ja, aż wreście zapytał czy jestem jeszcze dziewicą, powiedziałam mu że już nie a on na to że akurat to go nie zdziwiło.Potem zapytał co bym zrobiła jak zacząłby mnie teraz całować, byłam w lekkim szoku i nie wiem czemu ale odpowiedziałam że nic bym nie zrobiła. Pan Paweł powtórzył : nic, uśmiechnął się i zaczął muskać mi swoimi wargami szyje. Nie odepchnełam go ale wiedziałam że to jest zapowiedź czegoś wiecej. Robił to bardzo delikatnie, ustami powendrował w okolice ucha, czulam na karku jego ciepły oddech. Przysunął się do mnie bardzo blisko, lewą rękę położył na moim udzie a prawą obiął mnie. Po chwili przestał pieścić mi szyje, spojrzał głęboko w moje brązowe oczy i zaczął całować mi usta, odwzajemniłam to.

Czytaj Dalej »

Kiedys, jak niejednokrotnie juz czynilem, poszedlem do jednej z moich znajomych w odwiedziny. Dosc mowic, ze odkad skonczylismy liceum Kasia byla jedna z nielicznych osob ktore przejawialy chec podtrzymywania kontaktu. Kupilem, jak zwykle, szampana i poszedlem do niej uprzyjemniajac sobie droge muzyką z discmana. Jak zwykle przywital mnie jej rozbrajajacy usmiech. Wszystko bylo naprawde „rutynowe” i po chwili znalazlem sie w jej domu. Poszlismy do jej pokoju. Przemierzajac pomieszczenia juz nie raz ogladane przezemnie zauwazylem ze nie ma nikogo w domu, co pozniej sama potwierdzila. Bedac juz w pokoju usiadlem na jej lozku i wyciagnalem z plecaka szampana. Szampan byl dobrze schlodzony, jako że na dworze było cholernie zimno. Ona szybko poszla po kieliszki, oczywiscie te z których juz nie raz bylo nam dane pic razem. Po powrocie wlaczyla radio i z glosnikow zaczela saczyc sie muzyka. Mróz dał mi się we znaki, więc usiedliśmy na podłodze – ogrzewanie podłogowe potrafi zdziałać cuda. Odkorkowałem szampana, ktory wydal typowy dla siebie odglos otwieranej butelki i czym predzej rozlałem go do kieliszków, widząc zmierzający w kierunku szyjki butelki trunek. Wznieslismy toast za stare czasy, a potem jakoś się potoczyło.

Czytaj Dalej »

Miałam wtedy 21 lat. Zbliżający się Sylwester zapowiadał się wyjątkowo drętwo. Trudno, jakoś to będzie. Zakończenie starego roku nigdy nie nastrajało mnie optymistycznie. Siedzenie w domu w towarzystwie znajomych ze studiów, jakieś rozmowy, trochę alkoholu… nic szczególnego. Właściwie miało nas być więcej, ale w końcu stanęło na odwiecznej parze- Piotrze i Agacie. Mili ludzie, ale ich towarzystwo nie było niczym nadzwyczajnym. W Sylwestra rano zadzwonił do mnie Piotr. Był trochę zmartwiony. Zapytałam, w czym problem. -Nie przyjedziemy sami- powiedział. -Muszę zabrać ze sobą Pawła. -Kto to taki?- zapytałam. -Mój młodszy brat. Nie mogę zostawić go samego w domu. -Nie ma sprawy- powiedziałam. -Przynajmniej będzie nas więcej. Przyjechali wieczorem. Agata, Piotr i Paweł. Kiedy go zobaczyłam zmiękły mi kolana. Śliczny chłoptaś… młodszy ode mnie o cztery lata. Siedzieliśmy, rozmawialiśmy, piliśmy piwko. Było miło, ale raczej nudnawo. Około pierwszej postanowiliśmy iść spać. Wtedy wybuchła bomba. -Pawełek nie zabrał karimaty.- powiedział Piotr -Będzie musiał spać w twoim łóżku. Popatrzyłam na Pawła. Był wyraźnie speszony. -Co ty, Piotrek…- powiedział. -Łóżko jest naprawdę duże.- powiedziała Agata. -Wygodnie się wyśpicie. -Tylko nie zrób mu krzywdy!- zażartował Piotr. Agata i Piotr poszli do drugiego pokoju. Ja weszłam do garderoby i przebrałam się w t-shirt. Czytaj Dalej »

To był zwykły marcowy wtorek. Po obiedzie spakowałem do plecaka kąpielówki i ręcznik i udałem się na pływalnię. Aby tam dotrzeć musiałem przejechać trzy przystanki miejskim autobusem. Na drugim przystanku do autobusu wsiadła moja dziewczyna. Ma ona 19 lat i ma na imię Kasia. Była to piękna kobieta o długich blond włosach, pięknym biuście i ładnym tyłeczku. Nie byliśmy umówieni. Spotkaliśmy się przypadkiem.
-Cześć Kasiu, gdzie jedziesz? – spytałem.
-Ja na basen, a ty?
-Tak się składa, że ja też tam jadę.
-To świetnie. Będziemy mogli razem popływać? – powiedziała Kasia i pocałowała mnie w policzek.
Gdy dojechaliśmy powiedziałem:
-Pozwól Kasiu, że dziś ja zasponsoruję Ci bilet.
-Ok. więc ja lecę się już przebrać – powiedziała i udała sie do przebieralni.
Kupiłem bilety i również poszedłem się przebrać. Gdy wyszedłem Kasi już nie było. Poszedłem więc w stronę dużego basenu. Wszedłem do wody, rozejrzałem się i ujrzałem ją w wodzie. Podpłynąłem więc do niej. Miała na sobie dwuczęściowy strój składający się ze stanika wiązanego na szyi oraz stringów. Wszystko w pięknym pomarańczowym kolorze.

Czytaj Dalej »

opowiadania erotyka