Opowiadania Erotyczne

Darmowe Opowiadania Erotyczne Nastolatki, Fantazje Erotyczne

sex opowiadania

Darmowe Opowiadania Erotyczne Za Darmo. Erotyka Opowiadania Ero. Fantazje Erotyczne Najlepsze Seks Historie Erotyczne XXX Darmowe Erotyki...


lolitka

Gorące, letnie popołudnie.Umówiłem się z dziewczyną na 17, ale nudziło mi się w domu, więc wpadłem godzinkę wcześniej.Co się okazało…nie było Jej, starych zresztą też…. byłem tylko ja i obiekt moich dzikich fantazji. Pomyślałem, że to może być odpowiedni moment. Postanowiłem, że zostanę i poczekam na mojego Misiaczka.Było gorąco, więc zdjąłem koszulkę i śmigałem w samych spodenkach po mieszkaniu. Marta, bo tak miała na imię siostrzyczka siedziała przy komputerze. Chwile pogadaliśmy o jakiś pierdołach, szkole, znajomych itp. Była zajęta, nie zwracała na mnie zbyt dużej uwagi. Poszedłem do jej pokoju w ceu znalezienia jakiś dość „świerzych”, pachnących jeszcze Jej cipką, majteczek. Rozejrzałem się dookoła, ale niestety nie znalazłem nic interesującego. Zauważyłem tylko staniczek i podkoszulki, ale to nie to samo……co pachnące,oklejone słodkim nektarem z wilgotnej piczki, figi lub stringi. Udałem się do łazienki z myślą, że tam natrafie na owoc moich poszukiwań. Marta akurat wyszła z tamtąd….droga wolna. Przypomniałem sobie, że wcześniej widziałem ją w różowych stringach. Teraz, te same różowe stringi czekały na mnie podane, jak na tacy. Czyżby Martusia wyczuła moje intencje i obdarowała mnie skromnym prezentem???!!!Chwyciłem je w dlonie, były miękkie w dotyku, zrobione z delikatnego materiału. Chciałem wrezszcie poczuć zapach Jej pipki. Czytaj Dalej »

Ostatnie tygodnie odpuścił sobie naukę. Nie jest to pierwsza klasa, w której należy sobie wyrobić dobrą opinię, a matura dopiero za rok. Przez ferie chciał uzupełnić zeszyty. Pożyczył je od Agnieszki, koleżanki, która jego zdaniem miała figurę doskonałą. Nieraz wyobrażał sobie, że razem igraszkują. Pierwszy tydzień ferii minął, w drugim postanowił zeszyty oddać. Umówili się na czwartek, na godzinę 11, przed dworcem PKP. Spojrzał na telefon, „Nowa wiadomość od Aga K.”. Sprawdził. „Maciek, przepraszam Cie bardzo, spoznie sie kilka minut”. Puścił sygnałek. Czekał obserwując ludzi. Nie patrzył na zegarek i gdy ją w końcu zobaczył nie wiedział czy spóźniła się 5 czy 10 minut. Wszystko jedno. Przywitali się całusem w policzek, jak to ostatnio mieli w zwyczaju. -Aguś, mogę Cię wyciągnąć na krótki spacer? -Jasne. Jak już wyszłam z domu to tam prędko nie wrócę. -Zaraz wrócisz… Widzę, że coś zakatorzona jesteś… -A tam, nie przejmuj się. Uśmiechnęła się. Miała piękny uśmiech, zęby idealnie proste, z powodzeniem mogłaby grać w reklamie pasty do zębów. Spacerowali rozmawiając o szkole, o wycieczce, na którą z ich klasy jedzie 5 osób, o wygranej Barcelony z Chelsea… Słowem o wszystkim i o niczym. Maciek nie znał tych terenów, więc Aga prowadziła. Weszli w pustą uliczkę. -Maciek, powiedz mi, czemu zmieniłeś zdanie o mnie i o Ani? Nie spodziewał się tego. Chciał odbyć tą rozmowę, ale dopiero po zakończeniu szkoły średniej. -Miałem Ci to powiedzieć dopiero po maturze, ale niech będzie… Już w gimnazjum mi się podobałaś. Gdy zobaczyłem Cię w mojej klasie stwierdziłem, że nic z tego nie będzie, klasowe związki nigdy się nie udają. Byłem troche wściekły. No i takie tam… -Ja Ci się podobałam? Jaaasne… -Poważnie… Doszli pod jej dom. Jeszcze chwilę pogadali. -Dobra, zaczyna mi sie robić zimno, uciekam – powiedziała Agnieszka. Maciek wyjął z plecaka zeszyty i oddał jej dziękując za wszystko. -Nie ma za co. Musisz iść, czy może wejdziesz na herbatę? -W sumie napiłbym się czegoś ciepłego… ale nie chcę Ci robić kłopotu… -A, weź przestań. Chodź. Wyjęła klucze, ootworzyła dom. Była sama. Wzięła go do swojego pokoju. Czytaj Dalej »

Ostatnio ja i moja dziewczyna nie miliśmy dogodnych warunków do kochanie się. Jednak w pewien piątek kiedy oboje mieliśmy na późniejszą godzinę do szkoły postanowiliśmy pokochać się przed lekcjami. Przyszedłem do niej o 7:30 bo o tej porze była już sama. Akurat wyszła spod prysznica i otworzyła mi w ręczniku. Patryłem, jak spod niego wyróżniają się dwie kształtne, nieduże ale piękne piersi. Dotego małe kropelki wody na jej ciele, które spływały od szyjki w rowek między jej cyckami. Sam ten widok sprawił że mój przyjaciel się budził. Witajac sie z nia poczułem zapach jej zelu pod prysznic… miałem ochote uprawiać z nią sex w przedpokoju. Ona tylko uśmiechnęła sie i przejechala reka po moim kroczu. Zawsze tak robilo a to doprowadzalo mnie do białej goraczki. Dzisiaj nie wytrzymałem. Złapałem ja, zerwałem recznik i zaczalem lizac jej sliczne cycuszki. Wpadliśmy do jej pokoju i od razu opadlismy na łózko. Pieściłem jej cyckia ona jeczala cichutenko. To nakrecało mnie jeszcze bardziej! W tej chwili zamienilismy sie miejscami – polozyla sie na mnie. Zawsze piescila mojego kutasa reka ale dzisiaj postamowla chyba cos zmienic bo zaczela lizac mnie po szyi. To działało na mnie kosmicznie. Moja pała była jusz ostro nabrzmiala. Szybko pozbyłem sie ubran. Zostawilem tylko majtki. Ona piescila dalej moja szyje swoim namietnym jezyczkiem. Lizala uszy i cicho wzdychala co doprowadzało mnie do białej goraczki. Zjezdzala coraz nizej… po klatce… wkolo pepka. Nie liczylem na wiecej bo sadzilem ze jeszce nie jest gotowa zrobic mi loda… Ale ona zjezdzala coraz izej…. juz czulem, ze za chwile wsadze w jej wspaniala cipke mojego nabrzmialego kutasa… Zdjela mi majtki i zaczela calowac moja pałke. Bylem maksymalnie podjarany. Zaczela go ssac a ja abyelm w siodmym niebie.  Czytaj Dalej »

Do mieszkania weszła młoda czarnowłosa nastolatka, z trzaskiem zamknęła drzwi i szybkim krokiem poszła do swojego pokoju i rzuciła tornister pod ścianę. Miała 15 lat, była ładną szczupłą brunetką z krótkimi postawionymi na żelu włosami z tyłu głowy. Co prawa jej 162cmcentumetry czyniły z niej jedną z wyższych dziewczyn w swojej dość mocno sfeminizowanej klasie to jednak ona uważała siebie za niezbyt wysoką, a już na pewno nie za zbyt dobrze rozwiniętą jeśli chodzi o jej kobiece walory. Jej piersi dopiero zaczynały rosnąć, były płaskie i ledwo odstawały od klatki piersiowej, a włoski na jej cipceniedawno zaczęły się pokazywać. Jednak miała ładną twarz, długie zgrabne nogi i oczywiście okrągłą jędrną pupę, dzięki czemu chłopcy oglądali się za nią na korytarzu.

Czytaj Dalej »

Czesc! mam na imie Tomek. Jestem uczniem jedego z torunskich liceów. Mam 18 lat. Często z braku zajęc chatowalem sobie na wp na chatcie regionalnym, czyli torun – ze wzgledu na moje miejsce zamieszkania. Podlaczyla sie do mnie dziewczyna o nicku „napalona nastolatka”. Dowiedzialem sie ze ma 16 lat i jest sama,Miała na imie Karolina. Długo rozmaiwalismy ze soba o roznych rzeczach i wkoncu postanowilem namówic ja na spotkanie…nawet nie myslalem ze cos fajnego moze sie wydazyc…ale nick jej na czacie dawał wiele do myslenia…. umuwilismy sie na spotkanie pod jednym z wiekszych hipermarketów…. mialme malo czaso bo tylko 40 min do przygotowania sie i dotarcie w wyznaczony punkt…wiec szybko wskoczylem pod prysznic i odpicowalem sie w fajną koszule…. i pojechalem pod sklep… jak przyjechalem dlugo sie rozgladalem i wkonu ujrzalem ją… była średniego wzrostu , szczupła blondynka o przepieknych niebieskich oczach.Wlosy opadały jej na ramiona… Miala ubrany biały żakiet i jeansowe spodnie… nie wygladala na 16 lat tylko na pierwszy rzut oka na troche starszą czyli 17-18. Przywitalem sie z nią. Ładnie do mnie sie usmiechnela…. pomyslalem ze moglem sie jej spodobac…bo nie jestem jakims zonkiem typu shrek:D Postanowilismy isc na spacer do pobliskiego lasu i w drodze sobie porozmawiac… Dlego spacerowalismy i rozmawialismy o roznych malo interesujaych rzeczach… po jakichs 40 min spaceru trafilismy na ładna polane…postanowilismy sobie usiąśc na trawie bo slonce nieźle przygrzewalo…wokol nas nie bylo nikogo i nawet jesli by byl to trawa byla dosc wysoka zeby nas zauwazono…usiedlismy obok siebie i zaczelismy dalej rozmawiac….wtedy ona powiedziala ze jej bardzo sie podobam i powiedziala ze chce mi cos powiedziec tylko nie wie jak…powiedziala ze nigdy sie nie calowala i chciala by to wkoncu zrobic… zanim skonczyla zdanie moje usta powedrowaly do jej ust.. oplotlem moimi wargami jej warge i wsunolem jezyk do jej ust… Czytaj Dalej »

Zbiegła ze schodów, przeskakując po kilka stopni. Wytarte dżinsy, rozpięta kurtka, schodzone adidasy. Odwróciła się i pomachała oddalającemu się w przeciwną stronę chło­pakowi. Szła brzegiem chodnika długim, niedbałym kro­kiem. Srebrnoszary mercedes jechał przez kilka mi­nut tuż za dziewczyną. Wyprzedził ją, zatrzymał się. Uchyliły się drzwi. – Emmo… – Cześć – dziewczyna rzuciła plecak na tylne sie­dzenie i rozparła wygodnie obok kierowcy. Musnęła szybko wargami jego policzek. On trzymał przez chwilę jej dłoń w swojej ręce, studiował pozadziera­ne wokół paznokci skórki. Potem kurtuazyjnie ucałował nadgarstek. Samochód ruszył. Nabrał szybkości. Zatrzymał się przed starą, ale bardzo piękną, secesyjną kamienicą. Nie docierał tu gwar wielkiego miasta. Uliczka była cicha, wysadzana kasztanami. Marmurowe schody, ciężkie, rzeźbione drzwi. Weszli do obszernego holu. Postępował kilka kroków za nią. Wnętrze mogło stanowić dekorację do filmu z życia wyż­szych sfer. Lśniące parkiety, stare, bardzo cenne dywany, antyki. Kominek z przepięknym zegarem. Na maleńkim stoliku waza pełna herbacianych róż. Mężczyzna – beczułkowaty, łysawy, dobiegał sześćdziesiątki. Doskonale jednak współgrał z wytwornym wnętrzem. Jak dziewiętnastowieczny sztych, empirowe biurko, Czy nawet chińska waza zapewne z epoki Ming. Dziewczyna stanowiła dysonans. – To ja znikam – rzuciła. Kopnęła plecak z książkami i zamknęła za sobą drzwi łazienki. – Naszykowałem ci sól jaśminową. Nie spiesz się, poczekam… Z lubością zanurzyła się w ogromnej, pełnej piany wannie. Bawiła się przelewając między rękami strumienie wody. Czytaj Dalej »

lolitka