Z Łukaszem poznałam się całkiem przypadkowo. W nudny zimowy wieczór. Poprostu usiadłam właczyłam internetowa gre, grałam chwilkę, gdy nagle wyskoczyła mi wiadomość od użytkownika. Hej, nieźle Ci idzie, Łukasz jestem miło mi… pogadaliśmy chwilke. Od początku rozumieliśmy się świetnie, nigdy nie przypuszczałam że przez internet można tak rozmawiać. Wymieniliśmy się numerami gg i tak o to zaczęła się nasza znajomość. Czułam że z każdą rozmową coraz bardziej się do niego przywiazuje, coraz bardziej jesteśmy sobie bliscy, mamy podobne zainteresowania i charaktery. Po 3 miesiącach znajomości postanowiliśmy się spotkać, troszkę sie obawiałam wkońcu nigdy nie wiadomo kto siedzi po drugiej stronie ekranu. Jednak moje obawy były nie potrzebe. W zasadzie zakochaliśmy się w sobie od pierwszego wejrzenia, gdy tylko go zobaczyłam poczułam coś czego nigdy nie czułam i wiem że on też rozstaliśmy się już namiętnym buziakiem. Od tego dnia byliśmy ze sobą.
Był to dzień w którym wypadało pół roku odkąd jesteśmy razem. Zaprosiłam go do siebie wiedząc że bedziemy mogli spędzic go razem ponieważ moi rodzice wyjechali i mieli wrócić na drugi dzień. Zaproponowałam że może wykąpiemy się wspólnie?
na twarzy mojego skarba malowała się oczywiście radość ale też pewien strach ponieważ nigdy razem się nie kąpaliśmy. Pusciłam wodę i zaczęłam zdejmować bluzeczke zdążyłam ją tylko dotknąć kiedy poczułam oddech Łukasza na moim karku, który zacząl delikatnie całować. Szepnął mi do uszka: Kochanie pozwól mi to zrobić… Proszę… odwróciłam się przodem do niego spojrzałam i kiwnęlam nieśmiało głowką. Zaczeliśmy się namiętnie całować. Powoli schodził niżej całujac moja szyjke. Chwycił i szybko sciągnął moją bluzeczke. Całował mój dekoldzik a jego ręce powędrowały na moje plecki. Delikatnie odpiął mi staniczek, który spadł na ziemie. Spojrzał na mnie pocałował mnie leciutko w usta i dotknał niesmiało moich piersi. Po chwili zaczął je lizać całować, zataczać kułeczka miedzy moimi sutkami. Najpierw jedna pózniej druga. Gdy skończył jezyczkiem zjechał niżej do mojego brzuszka który wycałował w każdym milimetrze. Dotknał moich majteczek i ssunął je delikatnie patrzać mi w oczka. Czulam jaka robie się mokra z podniecenia, marzyłam by już ja dotknął. Oparł mnie o ścianie położył moja nożke na swoim karku i zaczał delikatnie lizać moja cipke przejechał jezyczkiem po łechtaczce myślałam że oszaleje zaczał lizać ją coraz szybciej wpychać jezyczek w moja dziurke masując przy tym moja łechtaczke. Czułam że juz dochodzę a on nie przestawał tylko wsunał w nią jeden paluszek, ruszał powoli, po chwili drugi i zaczął coraz szybciej nimi poruszać minęła chwila a moje jęki stały się coraz głośniejsze. Doszłam. Było mi tak cudnie… Wstał. Powiedział kocham Cie. A ja nie czekając ani chwili dłużej zdjęłam mu bluzke i zaczęłam całować jego torsik który nie wiadomo czemu starsznie mnie podniecał. Zjechałam niżej i sciągnęlam mu spodnie. Droczyłam się z nim masując go, liżać przez majteczki. Kiedy widziałam że juz nie może wytrzymać zdjęłam je i chwyciłam go w rączke. Poczułam jak strasznie jest twardy i jak aż pulsuje z podniecenia. Ruszałam nim w górę i w dół. Lizac przy tym raz po raz głowke. W koncu włozyłam go całego w buźke. Mój skarb aż jęknął. Zaczęlam ssać jego głowke widziałam jak strasznie to lubi. Poruszałam głowka w dół i góre liząc go w środku jezyczkiem. Po chwili słyszałam już jego szybki oddech. Zaczęłam robić to bardzo szybko. Gdy widziałam że dochodzi już wyciągnełam go a jego cieplutka sperła rozlała się po moich piersiach. Zaczeliśmy się znów całować. Weszliśmy wreszcie pod prysznić w którym woda lała się już ładnych pare minut. Gdy weszliśmy już byliśmy tak strasznie podnieceni. Troche jecnak bałam się tego co za chwile ma nastąpić. Oparłam się pleckami o scianę przynicu mój skarb zapytał czy napewno chce zrobić to z nim odpowiedziałam że tak. Pocałował mnie czule przysunął go do mojej cipki i zaczął powolutku w nia wchodzić. Włożył głowke a ja poczułam lekki ból ale był on naprawde mały. Wszedł we mnie cały, jękliśmy z podniecenia. Zaczął delikatnie mnie wypełniać i robić to coraz szybciej. Rytmiczne i szybkie ruchy doprowadzały mnie do szału. Po chwili obrociłam się tyłem do niego i wypięłam pupcie rękami opierając się w ścianę. Znów we mnie wszedł ale teraz robił to już naprawde szybko. Błagałam żeby nie przestawał było mi tak strasznie dobrze a on szeptał mi do uszka jak strasznie mnie kocha. Nie chciałam by ta chwila się kończyła. Ciepła woda spływająca po naszych ciałkach jeszcze bardziej podgrzewała atmosfere. Jego rychu były już naprawde szybkie czułam jego oddech pojękiwania , chociaż samej było mi dobrze. Po chwili czułam to ciepełko w srodku. Jeszcze chwilke był we mnie. Musieliśmy ochłonąć i dojść do siebie.
Spojrzeliśmy na siebie wtuliłam sie w niego i powiedziałam że było cudnie. Umyliśmy się nawzajem, owineliśmy się ręczniczkami i wyszliśmy . Nigdy nie sądziłam że pierwszy raz może być tak bardzo przyjemny. To co działo się później i w nocy może kiedyś opisze

Tagi: 18 latki, Blogowe Opowiadania, calowanie sie, dziewica, Erotyki, moj pierwszy raz, mokra cipka, nastoletnie, opowiesci erotyczne, orgazm, Ostre Opowiadania, seks opowiadania, walenie
Najlepsze opowiadania:
Skomentuj