Opowiadania Erotyczne

Darmowe Opowiadania Erotyczne Nastolatki, Fantazje Erotyczne

sex opowiadania

Darmowe Opowiadania Erotyczne Za Darmo. Erotyka Opowiadania Ero. Fantazje Erotyczne Najlepsze Seks Historie Erotyczne XXX Darmowe Erotyki...


Zapowiadał się weekend jak weekend, ja i moja ukochana, wychodziliśmy do kina. Ale wydarzenia przybrały inny, znacznie ciekawszy obrót…

Brałem prysznic, czekając aż zjawi się Sylwia, bo tak miała na imię moja dziewczyna. Wpuściła ją moja mama, a ja tego nie słyszałem. Na szczęście. Wszedłem do mojego pokoju w samym ręczniku, ubrałem koszulkę a ręcznik opadł w dół. Usłyszałem skrzypnięcie – to było moje kochanie, siedziała w fotelu i zaruminiona patrzała na mój nagi tyłek…

-Strasznie Cię przepraszam! – powiedziałem nerwowo i zakryłem się ręcznikiem…

Nie wiedziałem co zrobić, zacząłem szybko szukać jakiś bokserek, a Sylwia drżąc podeszła do drzwi, przekręciła klucz, a następnie gorąco mnie pocałowała. Kompletnie nie spodziewałm się takiej reakcji! Oboje wiedzieliśmy, że ten moment niedługo nastąpi, i niedawno zaczęliśmy go planować tak aby nasz wspólny pierwszy raz był idealny. Czytaliśmy różne artykuły i porady o najlepszych pozycjach, zabezpieczeniach zabawach itd. Zdążyłem wybrać nawet idealne na mojego 18letniego członka gumki, i na szczęście w szufladzie zostało jeszcze kilka sztuk.

Całowaliśmy się jeszcze przez moment, aż zmiękły mi nogi, i czułem narastające pożądanie… Rzuciliśmy się na łózko dotykając nawzajem i całując… Sylwia rozpięła piękne długie blond włosy, szybko ściągnęła bluzkę i ujrzałem, nieozdabiany lecz naprawdę ładny biustonosz, a w nim dwie piękne, młode i miękkie piersi, które dobrze już znałem a mimo to bardzo mnie rozgrzały. W miłosnym wirze szybkich, rytmicznych oddechów odpiąłem jej stanik, i cieszyłem się dotykiem ciepłych, miękkich „piłeczek” które dotykałem lizałem i lekko gryzłem, bawiłem się sterczącymi brodawkami. Pozbyłem się koszulki ale cały czas miałem na sobie ręcznik. Sylwia całowała i lizała moją klatkę piersiową, szyję i brzuch, a ja nie pozostawałem dłużny. W końcu zamieniliśmy się pozycjami i teraz ja byłem na górze. Pomogłem dziewczynie pozbyć się zbędnych spodni. Ściągając je zębami ujrzałem wyraźnie nabrzmiały wzgórek łonowy skryty pod cienkim materiałem skąpych stringów, a sekundę potem uderzył mnie jedyny w swoim rodzaju zapach, który połączony z wzdychaniem i jękami mojej ukochanej był lepszy od wszystkich doznań zmysłowych które do tej pory znałem. Pocałowałem Sylwię gorrąco w usta, i zapytałem szepcząc do ucha czy jest gotowa, ona wyjątkowo podniecona odparła – Od dawna… Tak więc całując okolice bikini i wewnętrzne części ud delikatnie, drżącymi rękoma zsunąłem jej bieliznę… Widok był cudowny! Duży, wypełniony krwią wzgórek, przdzielony cinkim paseczkiem włosków, i różowa, rozkosznie pachnąca, błyzcząca od soków dziewicza szparka… Przybliżyłem usta, całowałem i delikatnie lizałem wargi i wzgórek, a po chwili podjurzony wzdychaniem zabrałem się za zlizywanie nektaru z samej szparki, co spowodowało trochę szersze jej rozwarcie. Wtdy nie wytrzymałem podnicenia i… Doszedłem! Wytrysnąłem w ręcznik, na szczęście Sylwia nie zorientowała się, a ja w uforii kontynuowałm dzieło. Napawałem się smakiem i zapachem skarbu, starałem się wpchnąć język jak najgłębiej i obracałem nim jak młynkiem. Sylwia głośno jęczała z rozkoszy, aż bałem się ż ktoś usłyszy, ale olałem to. Nagle dziewczyna poderwała się, pocałowała mnie, zdarła ze mnie ręcznik… Przez chwilę podziwiała mojgo całkiem dużego poganiacza, jak lubiłem go nazywać masturbując się z myślą o takich właśni chwilach. Chwyciła go za trzon, co spowodowało ż motyle w moim brzuchu poderwały się do szaleńczego lotu i zaczęła miarowo poruszać w górę i w dół, a ja sapiąc z rozkoszy położyłem się na łóżko. Po chwili objęła go wargami i delikatni i trochę niewprawnie (i tak byłem w niebowzięty) liała i ssała główkę. Po kilku minutach takiej zabawy wyszeptała:
-Czas na gwóźdź programu!
Sięgnąłem po prerwatywę, podwójnie nawilżaną aby ułatwić pierwszy stosunek. Sylwia chciała mi ją założyć, lecz nic z tego ni wyszło i gumka pękła. Sięgnąłem po następną i wprawnie (dużo ćwiczyłem) założyłem. Wziąłem poduszkę i zwiniętą wsadziłem pod pośladki dziewczyny… Ona drżacym głosem powiedziała:
-Proszę bądź delikatny…
W odpowiedzi znów pocałowałem ją, naprawdę głeboko i namiętnie. Zebrałem się w sobie, i delikatnie nacisnąłem penisem na pochwę, zaczął powoli wsuwać się. Mój umysł wył z rozkoszy, a Sylwia cicho pojękiwała. Nagle poczułem opór, lekko się cofnąłem i stanowczo lecz delikatnie pchnąłem – nic to nie dało. Cofnąłem się znów, i równie delikatnie lecz z większą siła naciskałm na cienką lecz mocną błonę. Moje kochanie napięło mięśnie i zacisnęło zęby a na policzku pojawiła się łza… Delikatni ją pocałowałem, i wtym momencie bariera pękła i gwałtownie się wsunąłem. Poczułem niezwykłe uczucie, nie chodzi tylko o fizyczne, ale też uczucie niezwykłej bliskości. Teraz już byłem pewien – kocham Sylwię. Ona odetchnęła lecz widziałem że nadal ją boli. Delikatnie z niej wyszedłem i spojrzałem na szparkę – było troszkę krwi, naprawdę niewiele, więc otarłem prześcieradłem i zapytałem czy mogę kontynuować, w odpowiedzi usłyszałem „Szybko bo nie wytrzymam! Tylko proszę cię, delikatnie…” Nie trzeba mi było dwa razy powtarzać. Teraz wszedłem bardziej zdecydowanie, i powoli miarowo poruszałem się w jej wnętrzu sycąc się każdą sekundą, a ona znów jęczała coraz głośniej. Powoli przyśpieszałem, w głowie mi wirowało, całowałem ją po brzuchu, szyi, twarzy a ona dotykała mojego torsu, ud i pośladków. Wtedy, po ponad pół godzinie sapnęła:

-Dokończmy to już!

W odpowiedzi przyśpieszyłem, a Sylwia chwyciła swoją łechtaczkę i masowała, wydając spazmatyczne dźwięki. Ja też czułem że zaraz dojdę. Nagle zaczęła się wić jak wąż, krzycząc, wręcz wrzeszcząc z rozkoszy a mięśnie zaciskały i puszczały mojego penisa na przsemian. Tego już nie wytrzymałem, i wystrzliłm potęrzną dawkę nasienia, aż zabolały mnie jądra. Zrobiło mi się ciemno przed oczyma, a gdy wzrok powrócił wszystko przez chwilę drżało… To było niesamowite! Sylwia już się uspokajała, ja również. Delikatnie wyciągnąłem miękkiego członka, zdjąłem pełniutką prezerwatywę, zawinąłem w chusteczkę i wyrzuciłem. Położyłem się obok mojego misia, całego spoconego i niezwykle zmęczonego – tak jak ja. Wiedziałem, że zostanimy razem na długo, i będą to baardzo szczęśłiwe lata ;) Porozmawialiśmy chwilę o tej wspaniałej godzinie, pocałowaliśmy kilka razy i zapadliśmy w głęboki sen.



Tagi: , , , , , , , , , , , , , ,


Najlepsze opowiadania:

Skomentuj