PrzytuliÅ‚am siÄ™ do niej, a ona pieÅ›ciÅ‚a moje piersi. Potem przeniosÅ‚a dÅ‚onie na uda. RozchyliÅ‚a je i dotknęła mojego drżącego znów na nowo gniazdka, które czekaÅ‚o na jej zwinne palce. Jola Ja to jednak mam szczęście! Nie dalej jak trzy tygodnie temu mieliÅ›my spotkanie w gronie najbliższych pracowników firmy. Pod koniec ciut wypiliÅ›my i postanowiliÅ›my wpaść jeszcze do najbliższego lokalu. Ze striptizem. ChwilÄ™ szukaliÅ›my miejsc, bo o tej porze byÅ‚o już sporo ludzi, tym bardziej, że za chwilÄ™ miaÅ‚ rozpocząć siÄ™ szow. Po kilku minutach kiedy już sÄ…czyliÅ›my drinki na scenÄ™ wyszÅ‚a ciemnoskóra tancerka. Wypisz wymaluj - Naomi Campbell. Nie, nie, to oczywiÅ›cie nie byÅ‚a ona, ale podobieÅ„stwo wrÄ™cz imponujÄ…ce. W taÅ„cu wiÅ‚a siÄ™ wokół rurki i wrÄ™cz z rozkoszÄ… ocieraÅ‚a siÄ™ o towarzyszÄ…ce jej dziewczyny. Szybko zasiÄ™gnęłam jÄ™zyka i z radoÅ›ciÄ… usÅ‚yszaÅ‚am, że jest lesbijkÄ…, w dodatku z reputacjÄ… nimfomanki. PiÄ™kna, zmysÅ‚owa i wyzwolona. Rany, aż tak szczęśliwego zbiegu okolicznoÅ›ci siÄ™ nie spodziewaÅ‚am. Zaraz po wystÄ™pie wdarÅ‚am siÄ™ do garderoby tancerek, żeby zapytać o to, co już od dobrej godziny krążyÅ‚o mi po gÅ‚owie - Jolka! I jej dzikie fantazje dotyczÄ…ce Naomi. Szansa jedna na milion. Nie mogÅ‚am jej przegapić. Panienka nie byÅ‚a nieÅ›miaÅ‚a i nietrudno byÅ‚o mi przejść z niÄ… do tematu. WysÅ‚uchaÅ‚a i stwierdziÅ‚a, że jeÅ›li Jola jej siÄ™ spodoba nie widzi problemu. W zwiÄ…zku z tym, zaprosiÅ‚am jÄ… na niewielkie przyjÄ™cie, które zorganizowaÅ‚am w najbliższy weekend. Sen Jolki niedÅ‚ugo potem siÄ™ speÅ‚niÅ‚. Ale od poczÄ…tku. ByÅ‚o to mniej wiÄ™cej tak: Skromne progi mojego domu zaszczyciÅ‚o dwanaÅ›cie osób. Towarzystwo mieszane, ale z przewagÄ… kobiet - z wiadomego powodu. PosadziÅ‚am JolkÄ™ i DianÄ™ (taki pseudonim artystyczny nosiÅ‚a owa czarnulka) obok siebie podczas obiadu. Skutek byÅ‚a taki, że już po kawie byÅ‚y jak papużki nierozłączki. PrawdÄ… jest, że zdradziÅ‚am Dianie marzenia Joli. PrzysiÄ™gÅ‚a, że nie piÅ›nie słówkiem. Z tego jak na siebie patrzyÅ‚y, wywnioskowaÅ‚am, że przypadÅ‚y sobie do gustu. Kiedy zaÅ› po imprezie odjechaÅ‚y razem, byÅ‚am pewna, że speÅ‚ni siÄ™ bajkowy happyend. Na drugi dzieÅ„ umieraÅ‚am z ciekawoÅ›ci, czy moje obserwacje byÅ‚y trafne. Jednak do żadnej z nich nie zadzwoniÅ‚am. I jeszcze bardzo dÅ‚ugo nie wiedziaÅ‚am co siÄ™ wydarzyÅ‚o. Po prostu zniknęły gdzieÅ› obie, zaszyÅ‚y siÄ™ z dala od Å›wiata i rozkoszowaÅ‚y sobÄ… do woli. Dopiero po miesiÄ…cu Jola pojawiÅ‚a siÄ™ na naszym babskim spotkaniu z takim oto opowiadaniem: \”Kiedy zobaczyÅ‚am DianÄ™ u Yoko na przyjÄ™ciu, byÅ‚am zachwycona. Jej zgrabna sylwetka i temperament stanowiÅ‚a dla mnie nieodpartÄ… pokusÄ™. ByÅ‚y swoistym wyzwaniem. Pod koniec przyjÄ™cia zaprosiÅ‚a mnie do domu swojego wuja, którym zajmowaÅ‚a siÄ™ podczas jego nieobecnoÅ›ci. Bez zastanowiena wsiadÅ‚am z niÄ… do samochodu i pojechaÅ‚yÅ›my na MyÅ›liwskÄ…. Tam powiedziaÅ‚a, że mimo iż w domu jest jedenaÅ›cie pokoi, niestety trwa wymiana centralnego ogrzewania i muszÄ™ zająć z niÄ… tej nocy jeden wspólny pokój. Nie powiem, żeby mnie to przerażaÅ‚o. Diana wniosÅ‚a szampana i dwa kieliszki. Leżąc obok siebie na łóżku piÅ‚yÅ›my alkohol i rozmawiaÅ‚yÅ›my. Nie pamiÄ™tam już o czym, ale staÅ‚yÅ›my siÄ™ sobie bardzo bliskie. Mimo ogrzewania piecykiem, w pokoju byÅ‚o jednak chÅ‚odno. Alkohol zrobiÅ‚ swoje. Bez oporów przytuliÅ‚yÅ›my siÄ™ do siebie, popychajÄ…c siÄ™ i chichoczÄ…c jak uczennice. ÅšmiejÄ…c siÄ™ rozcieraÅ‚am jej ramiona i plecy. WyłączyÅ‚yÅ›my Å›wiatÅ‚o, ale nie zasuwaÅ‚yÅ›my ciężkich zasÅ‚on. ÅšwiatÅ‚o księżyca sÄ…czyÅ‚o siÄ™ przez ogromne okno, oÅ›wietlajÄ…c srebrzyÅ›cie pokój. - Twoje rÄ™ce sÄ… cudowne JoleÅ„ko - PrzytuliÅ‚a siÄ™ do mnie jeszcze mocniej. MiaÅ‚a twarde, jÄ™drne piersi. PogÅ‚askaÅ‚am jÄ… delikatnie po poÅ›ladkach. ByÅ‚y tak samo jÄ™drne. CzuÅ‚am, jak bardzo pragnÄ… mojego dotyku. MiaÅ‚yÅ›my nieźle w czubie. Diana objęła mnie ramionami i poÅ‚ożyÅ‚a swoje szczupÅ‚e, zwinne palce na mojej pupie. PoczuÅ‚am jej dÅ‚ugie, ostre paznokcie przez cienki materiaÅ‚ koszulki nocnej. Przysunęłam sie bliżej. W blasku księżyca zobaczyÅ‚am, jak kremowe i czekoladowe piersi ocierajÄ… sie o siebie bezwiednie. UniosÅ‚am gÅ‚owÄ™ i mój wzrok spotkaÅ‚ jej głębokie, czarne, wpatrujÄ…ce sie we mnie oczy. Przymknęła powieki i nasze usta zetknęły siÄ™. Na poczÄ…tku byÅ‚ to Å‚agodny, kobiecy pocaÅ‚unek. SÅ‚odki i czuÅ‚y. Nagle poczuÅ‚am, jak napiera na moje usta gorÄ…cym jÄ™zykiem. ChwyciÅ‚a mnie za piersi i drżąc na caÅ‚ym ciele, zaczęłą je masować. - Diano… to przez ten szmpan i … - Cicho… szzzz… wiem, nic nie mów, nic nie mów… Nie potrafiÅ‚am siÄ™ opanować. Zdjęłam ramiÄ…czko z jej stanika i zaczęłam caÅ‚ować piersi. PrzesuwaÅ‚am mokrym jÄ™zykiem po brodawkach, aby staÅ‚y sie twardsze. Nie przerywajÄ…c pieszczot naciÄ…gnęłam koÅ‚drÄ™ na jej nagie ramiona. - Jeszcze! - krzyknęła. Odrzuciłą gÅ‚owÄ™ do tyÅ‚u i zamknęła oczy. ZwilżyÅ‚a jÄ™zykiem wargi. - ProszÄ™! - już niemal krzyczaÅ‚a. ChwyciÅ‚am jej dÅ‚oÅ„ i wÅ‚ożyÅ‚am jÄ… miÄ™dzy swoje uda. Znowu poczyÅ‚am na skórze jej ostre paznokcie. SwojÄ… rÄ™kÄ™ wÅ‚ożyÅ‚am miÄ™dzy nogi Diany. OtworzyÅ‚a szeroko oczy i przytuliÅ‚a siÄ™ do niej, delikatnie przesuwajÄ…c jÄ… wyżej. Przez cienki materiaÅ‚ koszuli poczuÅ‚am na jej wzgórku Å‚onowym twarde i pokrÄ™cone wÅ‚osy. PocaÅ‚owaÅ‚a mnie w usta. Mocno i namiÄ™tnie. DrżaÅ‚yÅ›my. Jestem pewna że nie z zimna. ZanurzyÅ‚a palce w mojej szparce. - WiedziaÅ‚am - wyszeptaÅ‚a z satysfakcjÄ… - jesteÅ› tak samo mokra jak ja! \”Teraz moja kolej\” - pomyÅ›laÅ‚am i używajÄ…c obu rÄ…k, rozsunęłam jej ciasnÄ… norkÄ™, aby wÅ‚ożyć palce i sprawdzić, czy mówi prawdÄ™. Jej wargi sromowe byÅ‚y ciepÅ‚e i mokre. Przesunęłam palcami parokrotnie w górÄ™ i w dół. JÄ™knęła. UciszyÅ‚am jÄ… kolejnym pocaÅ‚unkiem. NaprawdÄ™ nie wiem, co mnie wtedy opÄ™taÅ‚o. Ale nie chciaÅ‚am tego przerywać… RozebraÅ‚am nas i mimo chÅ‚odu odkryÅ‚am jej ciaÅ‚o, aby przyjrzeć mu sie w Å›wietle księżyca. ByÅ‚o piÄ™kne. PrzypominaÅ‚o hebanowÄ… rzeźbÄ™. Diana miaÅ‚a dÅ‚ugie, ksztaÅ‚tne nogi i wÄ…skie biodra, które teraz unosiÅ‚a niecierpliwie. OwÅ‚osione gniazdko byÅ‚o rozchylone i lÅ›niÄ…ce. Różowa Å‚echtaczka nabrzmiewaÅ‚a w oczekiwaniu na mÄ™ski czÅ‚onek. UklÄ™kÅ‚am i przytrzymujÄ…c w dÅ‚oni pierÅ›, dotknęłam niÄ… jej rozwarcia, przesuwajÄ…c twardÄ… brodawkÄ™ po wysuniÄ™tej Å‚echtaczce. Moja biaÅ‚a pierÅ› miÄ™dzy jej czarnymi udami… niesamowite wrażenie! Diana głęboko wsunęła we mnie swoje palce, ja zaÅ› dotykaÅ‚am brodawkÄ… jej szparki, próbujÄ…c, niestety na próżno, naÅ›ladować ruchy penisa, ale nawet porażka okazaÅ‚a siÄ™ sÅ‚odka. Kiedy zrezygnowana usiadÅ‚am, Diana przytuliÅ‚a siÄ™ do mnie i ciepÅ‚ym jÄ™zykiem zaczęła zlizywać swoje soki z mojej piersi. Widok jej ust przypominaÅ‚ mi o pulsujÄ…cym gniazdku, które przed chwilÄ… pieÅ›ciÅ‚am. Ponownie pochyliÅ‚am siÄ™ nad niÄ…, a moje jasne wÅ‚osy opadÅ‚y na jej Å‚ono. WyglÄ…daÅ‚y jak zÅ‚ote nitki zaplÄ…tane w czarne, sobolowe futro. Wzięłam głęboki oddech, podniecajÄ…c siÄ™ zapachem jej perfum, i obsypaÅ‚am pocaÅ‚unkami rozchylone uda. GdzieÅ› nad sobÄ… sÅ‚yszaÅ‚am ciche pojÄ™kiwanie. OcieraÅ‚am siÄ™ policzkiem o miÄ™kkÄ… skórÄ™ jej nóg. Jej czarne nagie ciaÅ‚o pachniaÅ‚o przepiÄ™knie i byÅ‚o wyjÄ…tkowo ponÄ™tne. Przesunęłam jÄ™zykiem po wargach szczelinki, zatrzymujÄ…c siÄ™ dÅ‚użej na Å‚echtaczce. Diana w ekstazie szarpaÅ‚a moje wÅ‚osy. SsaÅ‚am nabrzmiaÅ‚e wargi i wtykaÅ‚am jÄ™zyk coraz głębiej, poruszajÄ…c nim rytmicznie, tak jak to robi mężczyzna doprowadzajÄ…c kobietÄ™ do szaleÅ„stwa. CzuÅ‚am, że lada moment nastÄ…pi u niej speÅ‚nienie. Nieoczekiwanie dla niej i samej siebie wyjęłam jednak jÄ™zyk ze szparki. - Co robisz Jolu? - spojrzaÅ‚a bÅ‚agalnie. - Cicho anioÅ‚ku - uniosÅ‚am jej biodra i omijajÄ…c szparke, szukaÅ‚am jÄ™zykiem odbytu. ZapiszczaÅ‚a i zadrżaÅ‚a jak w febrze. Natknęłam na opór. PoÅ›ladki byÅ‚y mocno Å›ciÅ›niÄ™te. NaparÅ‚am wiÄ™c silniej jÄ™zykiem, a kiedy dwie jÄ™drne połówki rozluźniÅ‚y siÄ™ weszÅ‚am głęboko w jej brÄ…zowy otworek. Nie przestawaÅ‚am też drażnić palcami jej puszystej kici. W momencie szczytowania dziurka Diany zacisnęła siÄ™ na moim jÄ™zyku, a złączone kurczowo uda nie wypuszczaÅ‚y dÅ‚oni ze szparki. TrwaÅ‚o to dÅ‚ugÄ…, rozkosznÄ… chwilÄ™. Kiedy już byÅ‚o po wszystkim, Diana wyczerpana opadÅ‚a na łóżko. PoszÅ‚am do Å‚azienki, umyÅ‚am sie i poÅ›piesznie wróciÅ‚am do łóżka. CzekaÅ‚a na mnie. Kiedy weszÅ‚am, popatrzyłą na mnie tak, jakby chciaÅ‚a zapytać, co teraz zamierzam. Bez sÅ‚owa odrzuciÅ‚am koÅ‚drÄ™. ByÅ‚yÅ›my zbyt podniecone, aby odczuwać przejmujÄ…cy chłód. Czekoladowe ciaÅ‚o Diany wyglÄ…daÅ‚o apetycznie. PoÅ‚ożyÅ‚am siÄ™ obok niej. Od razu podniosÅ‚a siÄ™ i unoszÄ…c wysoko mojÄ… nogÄ™, wsunęła swojÄ… pod mój poÅ›ladek. UstawiÅ‚yÅ›my siÄ™ w pozycji, którÄ… lesbijki nazywajÄ… nożycowÄ…. Jej szparka jeszcze mokra, przylgnęła chciwie do mojej. WykonywaÅ‚yÅ›my ruchy jak przy prawdziwym stosunku, nasze nabrzmiaÅ‚e Å‚echtaczki ocieraÅ‚y siÄ™ o siebie. PocaÅ‚owaÅ‚am jÄ…. Nasze gorÄ…ce jÄ™zyki splotÅ‚y siÄ™ ze sobÄ… jak dwa węże. - Znowu! - Diana krzyknęła - Zaraz bÄ™dzie u mnie znowu… WbiÅ‚am paznokcie w jej biodra, jakbym chciaÅ‚a zatrzymać ten miÅ‚osny taniec. Nasze piersi pod wpÅ‚ywem wspólnego speÅ‚nienia raptownie siÄ™ uniosÅ‚y. Nasze szparki zaÅ› na moment zatrzymaÅ‚y sie w poÅ‚owie drogi i zwarÅ‚y siÄ™ na chwilÄ™. Kiedy byÅ‚o po wszystkim, ponownie uÅ‚ożyÅ‚yÅ›my sie obok siebie. CzuÅ‚am jak chÅ‚odne powietrze chÅ‚odzi nasze rozpalone ciaÅ‚a. UÅ›miechnęłyÅ›my siÄ™ do siebie leniwie i trzymajÄ…c siÄ™ w ramionach, zapadÅ‚yÅ›my w sÅ‚odkÄ… drzemkÄ™. ObudziÅ‚y mnie jej ciepÅ‚e, choć gwaÅ‚towne pocaÅ‚unki. Przez okno widać byÅ‚o rozgwieżdżone niebo. PrzytuliÅ‚am siÄ™ do niej, a ona pieÅ›ciÅ‚a moje piersi. Potem przeniosÅ‚a dÅ‚onie na uda. RozchyliÅ‚a je i dotknęła mojego drżącego znów na nowo gniazdka, które czekaÅ‚o na jej zwinne palce. Po chwili zacisnęła swojÄ… małą piÄ…stkÄ™ i wÅ‚ożyÅ‚a mi jÄ… do Å›rodka. To uczucie nie da siÄ™ porównać z żadnÄ… rozkoszÄ… na Å›wiecie. CaÅ‚a moja uwaga byÅ‚a skupiona na piÄ…stce Diany i mojej gÅ‚odnej szparce. RozÅ‚ożyÅ‚am szeroko nogi, aby Diana mogÅ‚a wÅ‚ożyć dÅ‚oÅ„ jak najgłębiej. Potem zamknęłam oczy i pojÄ™kujÄ…c daÅ‚am siÄ™ ponieść zmysÅ‚om. W pewnej chwili Diana drugÄ… rÄ™kÄ… rozchyliÅ‚a moje poÅ›ladki i zaciskajÄ…c dÅ‚oÅ„ wsunÄ…Å‚a jÄ… do odbytu. Teraz poruszaÅ‚y siÄ™ we mnie dwie czarne piÄ…stki. Przez Å‚zy widziaÅ‚am, jak zagłębia dÅ‚oÅ„ miÄ™dzy poÅ›ladkami oraz miÄ™dzy nabrzmiaÅ‚ymi wargami szczelinki. Jej czarniutkie piersi unosiÅ‚y siÄ™ i opadaÅ‚y. Wszystko odbyÅ‚o siÄ™ tym razem tak, jak w moim scenariuszu. Ona dominowaÅ‚a, a ja byÅ‚am jej potulnÄ… ofiarÄ…. Nie wychodziÅ‚yÅ›my z łóżka przez dwa dni. Przez kolejne trzy tygodnie spotykaÅ‚yÅ›my siÄ™ czÄ™sto i przez caÅ‚e noce nie zmrużyÅ‚am nawet oka, realizujÄ…c kolejne zachcianki - swoje i Diany… Po czterech tygodniach wróciÅ‚ z zagranicy wuj Diany, a ona sama zniknęła, jakby zapadÅ‚a siÄ™ pod ziemiÄ™…\”
Najlepsze opowiadania:
jak moglas
monika
kwiecień 20th, 2008