Opowiadania Erotyczne

Darmowe Opowiadania Erotyczne Nastolatki, Fantazje Erotyczne

sex opowiadania

Darmowe Opowiadania Erotyczne Za Darmo. Erotyka Opowiadania Ero. Fantazje Erotyczne Najlepsze Seks Historie Erotyczne XXX Darmowe Erotyki...

Z OlÄ… (imiÄ™ zmienione!) znaÅ‚em siÄ™ od dawna — chodziliÅ›my do tej samej szkoÅ‚y Å›redniej (ona o rok wczeÅ›niej niż ja), a później studiowaliÅ›my w tym samym mieÅ›cie. Potem na lata nasze drogi siÄ™ rozeszÅ‚y, bo ona wyjechaÅ‚a w inny rejon kraju, a ja wróciÅ‚em do naszego rodzinnego miasta. Jednak kilka lat temu wróciÅ‚a z córeczkÄ… w te strony, porzucona przez męża, który byÅ‚ niezÅ‚ym głąbem, bo majÄ…c taki skarb jak ona, rozglÄ…daÅ‚ siÄ™ wciąż za innymi. Tak siÄ™ zdarzyÅ‚o, że przyjęła siÄ™ do pracy w tej samej firmie co ja, najpierw w innym dziale, a od kilku miesiÄ™cy przeszÅ‚a do mojej pracowni. CieszyÅ‚o mnie to, bo zawsze byÅ‚o miÅ‚o mieć jÄ… w pobliżu, z jej przyjemnÄ… powierzchownoÅ›ciÄ…, Å‚adnym zapachem i pewnym stylem bycia, który trudno dokÅ‚adnie opisać, a którym odznaczajÄ… siÄ™ prawdziwe damy. Choć nie byÅ‚a już dziewczÄ™ciem, nadal byÅ‚a urodziwa, a życiowe doÅ›wiadczenia dodaÅ‚y jej swoistego, dojrzaÅ‚ego uroku i, co tu dużo mówić, podobaÅ‚a mi siÄ™. PomagaÅ‚em jej w pracy, aby mogÅ‚a w miarÄ™ szybko wdrożyć siÄ™ w to co robiliÅ›my i z tego powodu czÄ™sto siedzieliÅ›my razem przy jednym biurku, razem jedliÅ›my, itd. Czasem romawialiÅ›my na osobiste, nawet intymne tematy, ale nigdy nie zdarzyÅ‚o siÄ™ nam nic cieleÅ›nie bliższego, jeÅ›li nie liczyć buziaków wymienianych przy okazji imienin czy urodzin. Pewnego dnia zostaliÅ›my dÅ‚użej po pracy, bo zbliżaÅ‚ siÄ™ termin oddania projektu, a jeszcze nie wszystko byÅ‚o skoÅ„czone. MiaÅ‚a zostać jeszcze jedna osoba, ale nie czuÅ‚a siÄ™ dobrze i wróciÅ‚a do domu. ByliÅ›my wiÄ™c tylko we dwoje, co zdarzaÅ‚o siÄ™ już nieraz w przeszÅ‚oÅ›ci, ale tym razem byÅ‚o nieco inaczej, wyczuwaÅ‚em u Oli jakieÅ› napiÄ™cie, byÅ‚a jakby nieswoja. Nie wiedziaÅ‚em co o tym myÅ›leć, a nie chciaÅ‚em jej nagabywać pytaniami, sÄ…dzÄ…c, że jeÅ›li bÄ™dzie chciaÅ‚a, to sama powie. W pewnej chwili wstaÅ‚em od swego biurka, aby wziąć książkÄ™ z szafy i gdy przechodziÅ‚em przed jej biurkiem, stoczyÅ‚ siÄ™ z niego dÅ‚ugopis, upadajÄ…c prawie pod moje stopy. “Czy byÅ‚byÅ› uprzejmy…?” spytaÅ‚a. KucnÄ…Å‚em wiÄ™c, żeby podnieść ten dÅ‚ugopis i odruchowo zajrzaÅ‚em pod jej biurko, liczÄ…c na to, że może zobaczÄ™ kawaÅ‚ek jej nóg. Wtedy ona niespiesznie uniosÅ‚a spódnicÄ™ do góry i lekko rozszerzyÅ‚a uda. Z powodu półmroku nie byÅ‚o widać szczegółów, ale wyraźnie byÅ‚o widać, że na pewno nie ma na sobie majtek.

OsÅ‚upiaÅ‚y spojrzaÅ‚em na OlÄ™ ponad biurkiem, bo to przecież nie mogÅ‚a być pomyÅ‚ka. Chyba odebraÅ‚a moje milczenie jako przyganÄ™, bo zarumieniÅ‚a siÄ™ i powiedziaÅ‚a “Nie pomyÅ›l o mnie źle, to nie jest tak, że zaczepiam facetów liczÄ…c na przygodÄ™. Jestem tak bardzo spragniona czuÅ‚oÅ›ci i pieszczot, a ty jesteÅ› dla mnie zawsze taki życzliwy, że pomyÅ›laÅ‚am sobie, że może zgodziÅ‚byÅ› siÄ™ mnie tam pogÅ‚askać i pocaÅ‚ować.” W jej spojrzeniu byÅ‚o tyle szczerego pragnienia i jednoczeÅ›nie obawy przed rozczarowaniem, że musiaÅ‚bym być z kamienia, aby odmówić, tym bardziej, że przecież nieraz po cichu liczyÅ‚em na to, że bÄ™dÄ™ mógÅ‚ zrobić dla niej wiÄ™cej niż tylko pomóc w pracy. MinÄ…Å‚ mi już pierwszy szok i mogÅ‚em siÄ™ wreszcie odezwać. “Ależ wcale nie myÅ›lÄ™ o tobie źle i nigdy nie przyszÅ‚oby mi do gÅ‚owy, że w ten sposób zaczepiasz facetów na lewo i prawo. Powiem ci, że cieszÄ™ siÄ™, że zrobiÅ‚aÅ› ten krok i z przyjemnoÅ›ciÄ… ciÄ™ popieszczÄ™. Daj mi tylko jeden maÅ‚y momencik.” PoszedÅ‚em do naszego kÄ…cika kuchennego i umyÅ‚em rÄ™ce, napiÅ‚em siÄ™ też kilka Å‚yków soku pomaraÅ„czowego, aby sobie nieco odÅ›wieżyć w ustach. Gdy wróciÅ‚em do biurka Oli i obszedÅ‚em je dookoÅ‚a, ona obróciÅ‚a siÄ™ z krzesÅ‚em, wysuwajÄ…c nogi spod biurka, jednak trzymajÄ…c je teraz razem i wtedy zobaczyÅ‚em z bliska intymnÄ… partiÄ™ jej ciaÅ‚a. CzuprynkÄ™ na cipce miaÅ‚a przystrzyżonÄ… w postaci szerokiego pasa jasnych wÅ‚osów, z wygolonymi wÄ…skimi paskami tylko po bokach, i z niezgolonymi wÅ‚oskami na zewnÄ™trznych wargach. “WidzÄ™, że o tamtÄ… fryzurkÄ™ też dbasz i przy tym nie ulegasz niemÄ…drej modzie zostawiania jedynie wykrzyknika czy caÅ‚kowitego golenia cipki” powiedziaÅ‚em z żartobliwym uznaniem, a ona odrzekÅ‚a, że kiedyÅ› próbowaÅ‚a siÄ™ tam golić, ale w ogóle nie podobaÅ‚y jej siÄ™ proporcje ksztaÅ‚tów u zbiegu brzucha i nóg, zaniechaÅ‚a wiÄ™c tego. “I bardzo dobrze” odrzekÅ‚em, kÅ‚adÄ…c jej dÅ‚oÅ„ na biodrze. Zaczęła powoli rozszerzać uda patrzÄ…c na mnie, ale spokojnie zatrzymaÅ‚em jÄ… i zsunÄ…Å‚em jej spódnicÄ™ w dół, zasÅ‚aniajÄ…c ten pyszny widok. Na jej twarzy pojawiÅ‚o siÄ™ pewne zdziwienie, wiÄ™c wyjaÅ›niÅ‚em “Nie spieszmy siÄ™, muszÄ™ siÄ™ przez dobrÄ… chwilÄ™ oswoić z twojÄ… bliskoÅ›ciÄ….” “Dobry pomysÅ‚”, przytaknęła. PrzysunÄ…Å‚em sobie krzesÅ‚o i usiadÅ‚em obok Oli tak, że stykaliÅ›my siÄ™ prawymi udami. ZaczÄ…Å‚em przeczesywać palcami jej niedÅ‚ugie, lekko falowane blond wÅ‚osy i gÅ‚askać jej policzki i brodÄ™ zewnÄ™trznÄ… czÄ™sciÄ… dÅ‚oni. WodziÅ‚em palcami po jej brwiach, skroniach, uszach, szyi, patrzÄ…c przy tym prosto w jej zielonkawe oczy. PoddawaÅ‚a siÄ™ tym pieszczotom z uÅ›miechem, leciutko siÄ™ poruszajÄ…c i ocierajÄ…c, jakby z aprobatÄ… i jednoczesnym zaproszeniem mojej dÅ‚oni do dalszej wÄ™drówki, a i sama zaczęła delikatnie gÅ‚adzić mojÄ… drugÄ… dÅ‚oÅ„. W koÅ„cu dotarÅ‚em palcami do jej ust i muskaÅ‚em je najpierw wzdÅ‚uż, tuż przy krawÄ™dzi, a potem leciutko Å›ciskajÄ…c każdÄ… wargÄ™ osobno miÄ™dzy kciukiem i palcem wskazujÄ…cym, nieznacznie je rozwierajÄ…c. OblizaÅ‚a siÄ™ przy tym kilka razy samym czubkiem swojego różowego jÄ™zyczka, co skÅ‚oniÅ‚o mnie do dotkniÄ™cia jej ust moimi. Na poczÄ…tku te dotkniÄ™cia byÅ‚y bardzo krótkie, z cichym cmokniÄ™ciem, a potem coraz dÅ‚uższe. Bez ociÄ…gania Å‚agodnie oddawaÅ‚a pocaÅ‚unki. RozchyliÅ‚em nieco moje usta, nieznacznie wysunÄ…Å‚em jÄ™zyk i lekko liznÄ…Å‚em jej usta. W odpowiedzi uchyliÅ‚a też swoje i gdy teraz nasze usta siÄ™ złączyÅ‚y, dotknęły siÄ™ też czubki naszych jÄ™zyków. Kilka razy odsuwaliÅ›my siÄ™ i przybliżaliÅ›my, aby wreszcie przywrzeć do siebie na dÅ‚użej. ObjÄ…Å‚em OlÄ™ ramieniem i poÅ‚ożyÅ‚em dÅ‚oÅ„ na tyle jej gÅ‚owy, przytrzymujÄ…c jÄ… w tej pozycji i pozwoliliÅ›my naszym jÄ™zykom bawić siÄ™ ze sobÄ… przez dÅ‚uższÄ… chwilÄ™, aż siÄ™ zasapaliÅ›my. AbyÅ›my mogli zÅ‚apać nieco oddechu, oderwaÅ‚em siÄ™ od jej ust i zaczÄ…Å‚em obcaÅ‚owywać jej policzki, lekko zadarty nosek, oczy, wÅ‚osy, uszy, aż dotarÅ‚em do jej szyi. WydaÅ‚a wtedy ciche westchnienie, a ja, zachÄ™cony, wÄ™drowaÅ‚em ustami po jej dekolcie, oglÄ…dajÄ…c i zwiedzajc z bliska urocze zagłębienia w pobliżu obojczyka. Jej policzki zarumieniÅ‚y siÄ™ z lekka, oczy siÄ™ nieco zamgliÅ‚y, a krawÄ™dzie uszu zrobiÅ‚y siÄ™ intensywnie czerwone. Gdy spytaÅ‚em, czy jej uszy nie parzÄ…, odrzekÅ‚a że owszem, jest przyjemnie rozgrzana. Już w czasie pocaÅ‚unków czuÅ‚em pewne ruchy w spodniach, ale teraz widok jej podniecenia i to sÅ‚odkie kobiece ciepÅ‚o pÅ‚ynÄ…ce od jej ciaÅ‚a sprawiÅ‚y, że mój ptaszek napÄ™czniaÅ‚ w ciÄ…gu kilku sekund. ByÅ‚o to aż bolesne, bo zwykle noszÄ™ go zwisajÄ…cego w dół i teraz zaklinowaÅ‚ siÄ™ w nogawce. PowiedziaÅ‚em “muszÄ™ sobie coÅ› poprawić w spodniach”, a ona na to “czy mogÄ™ ja?”, wiÄ™c odrzekÅ‚em “proszÄ™” i rozpiÄ…Å‚em spodnie. WÅ‚ożyÅ‚a mi rÄ™kÄ™ do majtek, odnalazÅ‚a co trzeba i ustawiÅ‚a pionowo na baczność. SpytaÅ‚a “a może by go wypuÅ›cić na wolność?”, na co odpowiedziaÅ‚em, że w ten sposób bÄ™dzie tylko zawadzać, niech wiÄ™c zostanie tam gdzie jest. UjÄ…Å‚em jej obie dÅ‚onie, gÅ‚askajÄ…c ich powierzchniÄ™ kciukami i caÅ‚ujÄ…c ich cieplutkie, leciutko spocone wnÄ™trze. Potem wypuÅ›ciÅ‚em jednÄ… z nich i zaczÄ…Å‚em przez bluzkÄ™ gÅ‚askać jej ramiona, boki, plecy, w koÅ„cu jej maÅ‚e piersi. ChciaÅ‚em rozpiąć jej bluzkÄ™, ale zatrzymaÅ‚a mojÄ… rÄ™kÄ™ mówiÄ…c cicho “może trochÄ™ później, dobrze?”. No cóż, od poczÄ…tku postanowiÅ‚em nie szukać wÅ‚asnej przyjemnoÅ›ci, ale raczej skupić siÄ™ na tym, aby ona byÅ‚a zadowolona, wiÄ™c kiwnÄ…Å‚em potakujÄ…co gÅ‚owÄ…. GÅ‚askaÅ‚em jÄ… nadal, dążąc z ruchami coraz niżej, aż dotarÅ‚em do brzucha i bioder. DotykaÅ‚em ich przez spódnicÄ™, majÄ…c Å›wiadomość, że pod spodem już nic nie ma oprócz skóry. PrzeniosÅ‚em rÄ™kÄ™ na jej kolana, gÅ‚aszczÄ…c je i lekko Å›ciskajÄ…c, a potem zaczÄ…Å‚em pomaÅ‚u wÄ™drować wyżej i wyżej, zarazem posuwajÄ…c brzeg spódnicy coraz bardziej ku górze. Już odsÅ‚oniÅ‚em prawie caÅ‚e jej uda, gÅ‚aszczÄ…c je raz mocniej, raz sÅ‚abiej, wÅ›lizgujÄ…c dÅ‚oÅ„ miÄ™dzy nogi, coraz bardziej je rozchylajÄ…c. Wreszcie jednym ruchem uniosÅ‚em resztÄ™ spódnicy do góry, odkÅ‚adajÄ…c jÄ… ponad pÄ™puszkiem Oli. Teraz bez przeszkód gÅ‚askaÅ‚em gÅ‚adkÄ… skórÄ™ jej pÅ‚askiego brzuszka, lekko wystajÄ…ce biodra, wewnÄ™trzne powierzchnie ud, aż poÅ‚ożyÅ‚em dÅ‚oÅ„ na jej cipce. Wzdrygnęła siÄ™ lekko i znów westchnęła, a ja kilka razy lekko ucisnÄ…Å‚em jej zewnÄ™trzne wargi całą dÅ‚oniÄ…, zataczajÄ…c przy tym nieduże kółka. WstaÅ‚em z krzesÅ‚a, odsunÄ…Å‚em je na bok i przyklÄ™knÄ…Å‚em miÄ™dzy nogami Oli. PowiedziaÅ‚em “ProszÄ™ ciÄ™, podnieÅ› nóżki w górÄ™, żebym mógÅ‚ mieć lepszy dostÄ™p do twego gniazdka”. “Nie wiem, czy dÅ‚ugo dam radÄ™ je tak trzymać w górze”, odrzekÅ‚a, a ja na to “Oprzyj stopy na moich ramionach czy plecach, jak ci bÄ™dzie wygodnie”. Jeden po drugim rozpiÄ…Å‚em Oli sandaÅ‚ki, przy okazji gÅ‚aszcząć jej stopy i Å‚ydki, a potem pomogÅ‚em jej unieść nogi w górÄ™ tak, że uda miaÅ‚a dość szeroko rozchylone z peÅ‚nym widokiem na lekko rozdziawionÄ… cipkÄ™. “Poczekaj moment”, powiedziaÅ‚a i wyjęła swoje majtki spod blatu biurka, zwinęła je w naleÅ›nik i podÅ‚ożyÅ‚a sobie pod pupciÄ™, przysÅ‚aniajÄ…c tylnÄ… dziurkÄ™. Gdy zbliżyÅ‚em twarz do jej krocza, poczuÅ‚em bardzo Å‚agodny, kwiatowy zapach. To tak pachniaÅ‚y jej pachwiny i wÅ‚osy Å‚onowe. “Mmm, cipka o zapachu kwiatów, nieźle, nieźle” powiedziaÅ‚em, pod wrażeniem jej dbaÅ‚oÅ›ci o takie szczegóły. MuskaÅ‚em ustami dolne powierzchnie jej ud, od czego dostaÅ‚a gÄ™siej skórki. Potem przeniosÅ‚em siÄ™ na brzuszek, wodzÄ…c po nim ustami i jÄ™zykiem. Po chwili delikatnie rozchyliÅ‚em palcami jej zewnÄ™trzne wargi, bacząć żeby nie ciÄ…gnąć za wÅ‚osy. Jej różowe wewnÄ™trzne wargi byÅ‚y sklejone wilgociÄ…, ale bez trudu daÅ‚y siÄ™ rozdzielić jednym ruchem palca. SÅ‚upek Å‚echtaczki byÅ‚ na razie ledwie wyczuwalny pod swoim kapturkiem, a jej główki w ogóle jeszcze nie byÅ‚o widać. Dziurka za to już siÄ™ Å›liniÅ‚a i wÅ‚aÅ›nie wypÅ‚ynęła z niej spora kropla lekko mlecznego soku. PomaÅ‚u rozcieraÅ‚em ten soczek palcem na resztÄ™ cipki, żeby przypadkiem nie zatrzeć na sucho jej bardzo delikatnej skórki. Na przemian lekko Å›ciskaÅ‚em i rozszerzaÅ‚em cipeczkÄ™, radujÄ…c siÄ™ widokiem, aż przy którymÅ› takim ruchu, jej wewnÄ™trzne wargi zaczęły z cicha mlaskać. “Czy to ty tak mlaskasz?” spytaÅ‚a Ola, “nie, to twoja szparka wydaje takie dźwiÄ™ki” zaÅ›miaÅ‚em siÄ™. “Poważnie?”, odparÅ‚a, “nie sÄ…dziÅ‚am, że jest do tego zdolna” i też siÄ™ rozeÅ›miaÅ‚a. To jÄ… nieco rozluźniÅ‚o, wyczuÅ‚em, że byÅ‚a teraz mniej spiÄ™ta. Za którymÅ› takim ruchem zostawiÅ‚em cipkÄ™ rozdziawionÄ… i zaczÄ…Å‚em jÄ… caÅ‚ować, przyszczypujÄ…c przy tym ustami te różowe pÅ‚ateczki i delikatnie je pociÄ…gajÄ…c. Potem zaczÄ…Å‚em je lizać z doÅ‚u w górÄ™, na przemian przesuwajÄ…c miÄ™kki jÄ™zyk Å›rodkiem albo w zagłębieniach miÄ™dzy zewnÄ™trznymi i wewnÄ™trznymi wargami. Gdy jÄ™zyk mi siÄ™ zmÄ™czyÅ‚, wÅ‚ożyÅ‚em czubek palca w dziurkÄ™ i poruszaÅ‚em nim odrobinÄ™ tam i z powrotem, masujÄ…c brzegi dziureczki, palcami drugiej rÄ™ki Å‚askoczÄ…c kapturek Å‚echtaczki. Po chwili powróciÅ‚em do caÅ‚owania i lizania, z przyjemnoÅ›ciÄ… przyglÄ…dajÄ…c siÄ™ jak wargi nabrzmiewajÄ… i zmieniajÄ… kolor na ciemniejszy. Już same teraz trzymaÅ‚y siÄ™ rozdziawione, a u ich zbiegu u góry, spod uchylonego kapturka, pokazaÅ‚o siÄ™ wreszcie różowe ziarnko groszku. Tych wrażeÅ„ byÅ‚o tak wiele naraz, że mój fiutek nie wytrzymaÅ‚ ich natÅ‚oku. Bez żadnego ostrzeżenia nagle napÄ™czniaÅ‚ jeszcze bardziej, silnie zapulsowaÅ‚ kilka razy na sucho, a potem trysnÄ…Å‚ co siÅ‚. PoczuÅ‚em przypÅ‚yw rozkoszy, a wilgotne pulsacje powtórzyÅ‚y siÄ™ jeszcze kilkakrotnie, aż zanikÅ‚y. GorÄ…cy pÅ‚yn rozlaÅ‚ mi siÄ™ po brzuchu, a caÅ‚ym ciaÅ‚em targnÄ…Å‚ wstrzÄ…s. PomyÅ›laÅ‚em sobie, że to powinno siÄ™ stać wewnÄ…trz cipki, a nie w majtkach, ale co zrobić. “Czy coÅ› siÄ™ staÅ‚o?” spytaÅ‚a wtedy Ola. “Ano staÅ‚o siÄ™” odpowiedziaÅ‚em “miaÅ‚em wypadek w spodniach, wyglÄ…da na to, że mój ptaszek już nie mógÅ‚ dÅ‚użej czekać. MuszÄ™ ciÄ™ na chwilÄ™ przeprosić i siÄ™ powycierać, zanim mi spodnie przemoknÄ….” “To by siÄ™ nie staÅ‚o” powiedziaÅ‚a “gdyby nie ja, chcesz żebym ciÄ™ powycieraÅ‚a?” “ZrobiÄ™ to sam” odparÅ‚em “a ty sobie trochÄ™ w tym czasie odetchnij”. Powoli wysunÄ…Å‚em siÄ™ spod jej nóg, ujmujÄ…c jej Å‚ydki i stawiajÄ…c jej stopy na podÅ‚odze. PomaszerowaÅ‚em znów do naszego kÄ…cika kuchennego, a tam zdjÄ…Å‚em spodnie i majtki, powycieraÅ‚em siÄ™ rÄ™cznikami papierowymi do sucha i na powrót siÄ™ ubraÅ‚em. Gdy wróciÅ‚em na miejsce, bluzka Oli byÅ‚a caÅ‚kiem rozpiÄ™ta i wyciÄ…gniÄ™ta ze spódnicy. Widać byÅ‚o biaÅ‚y koronkowy staniczek, a pod nim niewielkie krÄ…gÅ‚oÅ›ci. PrzykrywaÅ‚a dÅ‚oniÄ… cipkÄ™, a gdy spojrzaÅ‚em na to, powiedziaÅ‚a “to żeby nie ostygÅ‚a” i zachichotaÅ‚a cicho. Jej rumieÅ„ce byÅ‚y jeszcze bardziej intensywne i usta zrobiÅ‚y siÄ™ ciemniejsze, peÅ‚niejsze i bardziej wilgotne. PrzyklÄ™knÄ…Å‚em znów przed niÄ… i ujmujÄ…c jej twarz obydwoma rÄ™kami, znów jÄ… caÅ‚owaÅ‚em. Ola zaÅ‚ożyÅ‚a mi rÄ™ce na szyjÄ™ i lekko gÅ‚askaÅ‚a moje wÅ‚osy. Nasze jÄ™zyki, już sobie znane, ocieraÅ‚y siÄ™ o siebie na różne sposoby, dostarczajÄ…c nam niezÅ‚ej frajdy. Gdy już siÄ™ nieco nasyciliÅ›my, opuÅ›ciÅ‚em dÅ‚onie w dół po jej szyi, w stronÄ™ piersi. OdkryÅ‚em, że jej stanik miaÅ‚ guziczek z przodu i zaraz to odkrycie wykorzystaÅ‚em. Gdy odsunÄ…Å‚em te koronkowe połówki na boki, ukazaÅ‚y siÄ™ cycuszki Oli — maÅ‚e, ale przepiÄ™knie uksztaÅ‚towane, ze Å›licznymi różowymi sutkami. Sutki byÅ‚y już lekko nabrzmiaÅ‚e i wyglÄ…daÅ‚y tak smakowicie, że nie sposób byÅ‚o oprzeć siÄ™ ich urokowi. ZaczÄ…Å‚em gÅ‚askać skórÄ™ wokół piersi, stopniowo zbliżajÄ…c siÄ™ do nich, aby wreszcie odrobinkÄ™ unosić je w górÄ™ na dÅ‚oni, masujÄ…c je z różnych stron. TrzymajÄ…c dÅ‚oÅ„ na jednej piersi, zbliżyÅ‚em usta do drugiej, najpierw tylko Å›lizgajÄ…c siÄ™ po skórze, aby potem delikatnie przyszczypywać sutki samymi wargami, aż wreszcie objÄ…Å‚em ustami caÅ‚y sutek i pieÅ›ciÅ‚em go jÄ™zykiem. Od czasu do czasu wciÄ…gaÅ‚em sutek głębiej do ust, powtarzajÄ…c to kilkakrotnie w dosyć szybkim tempie, czujÄ…c jak nabrzmiewa coraz bardziej. Gdy uznaÅ‚em, że ta pierÅ› jest wystarczajÄ…co wypieszczona, powtórzyÅ‚em to wszystko z drugÄ…. Ola w tym czasie sapaÅ‚a pospiesznie i wreszcie westchnęła “teraz znowu tam, na dole, proszÄ™”. Jej nogi powÄ™drowaÅ‚y znowu do góry, a mój fiutek powoli znów nabrzmiaÅ‚. Cipka Oli nadal byÅ‚a Å‚adnie rozdziawiona, jakby proszÄ…c o dalsze pieszczoty, wiÄ™c znów jÄ… caÅ‚owaÅ‚em i lizaÅ‚em. Na przemian zagłębiaÅ‚em jÄ™zyk w tÄ™ rozkosznÄ… dolinkÄ™ miÄ™dzy dziurkÄ… i Å‚echtaczkÄ…, krążąc po jej miÄ™ciutkim dnie, albo obejmowaÅ‚em ustami Å‚echtuniÄ™, Å›ciÄ…gajÄ…c usta ku Å›rodkowi, aby na koÅ„cu z lekkim ssaniem siÄ™ od niej oderwać. CaÅ‚y sÅ‚upek Å‚echtaczki byÅ‚ teraz porzÄ…dnie nabrzmiaÅ‚y i groszek zaczÄ…Å‚ siÄ™ pomaÅ‚u cofać. Oddech Oli staÅ‚ siÄ™ gÅ‚oÅ›niejszy i zaczęła cicho pojÄ™kiwać. SkupiÅ‚em siÄ™ teraz już caÅ‚kiem na Å‚echtaczce, liżąc jÄ… wokoÅ‚o i ssajÄ…c, aż wreszcie Ola lekko pisnęła, a zaraz potem wyszeptaÅ‚a “o jak sÅ‚odko, jeszcze tylko chwilkÄ™”. WÅ‚ożyÅ‚em caÅ‚y palec w jej mocno wilgotnÄ… i gorÄ…cÄ… teraz dziurkÄ™, aby miaÅ‚a co Å›ciskać w czasie spazmów. Palcami drugiej rÄ™ki poklepywaÅ‚em i masowaÅ‚em okrężnymi ruchami górÄ™ cipki, patrzÄ…c teraz na twarz Oli. ChwyciÅ‚a swojÄ… rÄ™kÄ… mojÄ… i przycisnęła jÄ… mocno, zatrzymujÄ…c moje ruchy. WstrzymaÅ‚a na moment oddech i wtedy poczuÅ‚em jak mój palec w dziurce zostaÅ‚ Å›ciÅ›niÄ™ty kilka razy w szybkim tempie, a potem coraz wolniej jeszcze z kilkanaÅ›cie razy. Ola miaÅ‚a oczy zamkniÄ™te, a usta uchylone i wydajÄ…ce niegÅ‚oÅ›ne szlochy. Po chwili dÅ‚ugo westchnęła i ruchy w dziurce ustaÅ‚y. Spod jej powiek wypÅ‚ynęły Å‚ezki, które otarÅ‚a palcami. OtworzyÅ‚a oczy, oblizaÅ‚a usta i lekko siÄ™ uÅ›miechajÄ…c powiedziaÅ‚a “daj mi jeszcze buzi, proszÄ™”. PomaÅ‚u wysunÄ…Å‚em palec z jej dziurki, opuÅ›ciÅ‚em jej drżące nogi na podÅ‚ogÄ™ i usiadÅ‚em na powrót na krzeÅ›le obok. ObjÄ…Å‚em jej gÅ‚owÄ™ i pocaÅ‚owaÅ‚em jÄ… leciutko w usta. Objęła mnie ramionami i przycisnęła siÄ™ mocno, szepczÄ…c “zostaÅ„my tak przez chwilÄ™, tak mi teraz dobrze”. GÅ‚askaÅ‚em jÄ… lekko po twarzy i wÅ‚osach, caÅ‚ujÄ…c jej czoÅ‚o i skroÅ„. Po dÅ‚uższej chwili odsunęła siÄ™ Å‚agodnie i zaczęła siÄ™ zapinać. PomogÅ‚em jej w zaÅ‚ożeniu majteczek i sandaÅ‚ków, bo dÅ‚onie i nogi nadal jej lekko drżaÅ‚y. “Jestem ci wdziÄ™czna” powiedziaÅ‚a, “dobry z ciebie kolega” uÅ›miechnęła siÄ™ z pewnym zażenowaniem. “Ależ skÄ…dże” odparÅ‚em, “caÅ‚a przyjemność po mojej stronie”. Emocje pomaÅ‚u opadaÅ‚y, trzymaÅ‚em jej dÅ‚oÅ„, co jakiÅ› czas jÄ… caÅ‚ujÄ…c. RozmawialiÅ›my jeszcze przez jakiÅ› czas, patrzÄ…c sobie w oczy jakże inaczej niż do tej pory, aż nadszedÅ‚ czas, aby powiedzieć sobie dobranoc, dać sobie sÅ‚odkiego buziaka i rozstać siÄ™.


Najlepsze opowiadania:

2 Komentarze to “Koleżanka Z Pracy”

  1. nawet dobre

    xyz18

  2. slotko i uroczo tez bym chcial ;-)

    Adi

Skomentuj