Pamiętam doskonale pierwszy dzień liceum we Wrocławiu. Wszedłem do nieznanej szkoły. Zewsząd otaczały mnie obce twarze. Nie wiedziałem z kim będę w klasie, z kim się zaprzyjaźnię a z kim będę miał na pieńku. Kiedy zmierzałem do klasy gdzie mieliśmy miec spotkanie z wychowawcą wpadłem nagle na jakąś dziewczynę. Przewróciła się na podłogę. Zrobiło mi się strasznie głupio. Od razu przeprosiłem i pomogłem jej wstać. Stanęła przede mną i …. wtedy jakbym dostał olśnienia. Stała przede mną najpiękniejsza dziewczyna jaką kiedykolwiek widziałem.
-Och przepraszam zagapiłam się.-powiedziała. – Jestem Anka. Ty też do pierwszej klasy?
-Tak do IC.-opowiedziałem.
-O! Ja też. Miło Cię poznać. Jak masz na imię?-zapytała.
-Mikołaj.-oparłem.
Byłem oszołomiony. Nie mogłem z sibei wykrztusic nic wiecej poza kilkoma krotkimi odpowiedziami. Anka była troche nizsza ode mnie. Miała Ciemne blond włosy i przepięknę brązowe oczy. Od razu też zauważyłem ze jest bardzo zgrabna. Zgrabne nogi, pośladki i kształtne piersi wskazywały na to że Anka dbała o siebie.
Wiedziałem ze nasze spotkanie nie było przypadkowe. Potem weszliśmy do klasy i tak zaczęla sie moja przygoda…
Przez całą pierwszą klasę nieustannie myslałem o Ani. na każdej lekcji wpatrywałem sie w jej piekne kształty. Niestety nie mogłem sie nigdy zdobyc zeby poprosic ją o spotkanie. Chciałem ją lepiej poznać. Bałem się jednak ze mi odmówi i tyko sie zbłaźnię.
W domu marzyłem ze jestem z nią gdzieś na spacerze i namiętnie całuje jej cudowne miekkie usta; napawam sie zapachem jej perfum i przytulam do hedwabistych włosów. Czasem sniło mi sie nawet ze wchodze z nią do wielkiej komnaty w ktorej stoi ogromne łoze, na którym kochamy się namiętnie i długo.
Powoli zaczynałem rozumieć ze Anka to dziewczyna na której na prawde i zalezy. Do tej pory byłem z dziewczynami ot tak sobie..bo tak było modne-z kims chodzic. Teraz to było zupełnie cos innego.
Oczywiscie rozmawialismy ze sobą ale nigdy nie podejmowałem „poważniejszych ” tematów zeby nie wyjsc na głupka.
Byłem bardzo zakochany i pragnąłem aby wszystko było OK.
Druga klasa była jeszce gorsza. Wiedzialem ze musze zdobyć Anke ale wraz z mijajacym czasem coraz bardziej sie bałem. kazda rozmowa z nia była dla mnie katorgą bo nie mogłem jej powiedziec wprost co czuje. Kiedy przechodziła korytażem podziwiałem jej cudowne kształty: piersi, pośladki, nogi …ona była po prostu doskonała.
W koncu doszedłem do punktu w którym postanowiłem działać.
Zacząłem zbierać informacje o niej wsrod kolezanek. Jaka jest, co lubi, jakiej słucha muzyki, jakie ma hobby. Wtedy los sie do mnei usmiechnąl. Okazało sie ze tak jak ja lubi rocka i uwielbia fotografowac. Postanowiłem to wykorzystac.
Zaproponowałem jej wspolne wyjscie nakoncert rockowy. Ku mojemu zdziwieniu zgodziła sie od razu.
4 dni póniej poszliśmy na koncert. BYło cudownie.Swietnie sie bawiliśmy, a szczegolnie ona bo okazało sie ze poszlismy na koncert jej ulubionego zespołu. Pomyslałemze zrobiłem dobry grunt pod interes i trzeba to wykorzystac.
Następnego dnia w szkole podszedłem do niej.
-cześć.mam nadzieje ze dobrze bawiłas sie na wczorajszym koncercie.-zapytałem
-No jasne. Było fantastycznie. dzieki.
-Tak sobei pomyślałem, ze moge wybralibysmy sie w sobote na spacer.Wiesz ma byc całkiemładna pogoda a jesien w tym roku jest wyjatkowo złota wiec chciałem zrobic kilka zdjec.
-Ty też fotografujesz?! To super. Chetnie sie z toba wybiore.
I wtedy wstąpiły we mnie nowe siły. Uwierzyłem w koncu ze moge dopiac swego. Postanowiłem ze wkoncu powiem jej o tym co czuje .
Umwoilismy sie w parku o 11. Był ciepły srodek października. Słonce dogrzewało bardzo mocno. Liscie były oswietlone jansymi promieniami . Sceneria była bajkowa. Anka przyszła punktualnie. Zaczęlismy chodzi alekjami i rozmawiać. Gadało sie nam swietnie. W pewnym momencie zaproponowałem zebysmy usiedli.
-Wiesz Aniu juz od dawna chcaiłęm ci o czyms powiedzec…-zaczałem
Nie zdążyłem jednak dokonczyc gdyz nagle stało sie cos czego nie mogłem zupełeni przewidziec.Ania pocałowała mnie. Byłem oszołomiony do granic możliwosci. To an co czekałemtyle czasu w koncu stało sie rzeczywustoscia.
-Nic nie musisz mówić. Wszystko wiem.-powiedziała.
-Ale skąd jak?=zapytałem
-Koleżanki powiedziały mi ze sie mną interesujesz. Potem poytała kilku osob i miałam gotowy obraz sytuacji. Muze ci sie przyznac do tego ze od naszego pierwszego spotkania tez duzo o tobie myslałam ale nie byłam pewna czy ty czuje to samo, wiec nie chcaiłam sie narzucac.
Troche mnei to rozsmieszyło…czekałem tak dłygo aby dowiedziec sie ze wszystkie moje cierpienia były niepotrzebne.
Było to jeen z najpiekniejszych dni w moim zyciu. Od tamtej pory jestesmy parą i ejst nam ze soba cudownie.
Kilka dni temu maiło miejsce wydarzenie które jeszcze bardzije nas do siebie zblizyło.
Rodzice Anki wybrali sie razem z moimi na wypad w alpy. My pod pretekstem nauki do matury zostalismy w domu.
Umówilismy sie na sobote wieczór zeby obejrzec kilka filmów. Przyniosłem cos do jedzenia i troche alkholu. Siedzieliśmy w salonie i ogladalismy jakas komedie romantyczna. Anka była wtulona w moje ramiona . Było wspaniale. Kiedy film sie skonczył chciałem wstac by właczyc nastepny , jednak Ania zatrzymała mnie na kanapie. Zaczelismy sie całować.
Nasze wargi splotły sie ze soba. Nasze jezyki wirowały nam w gardłach. Popatrzyłem w przepiekne oczy Anki. Poczułem ze ta noc bedzie wyjatkowa.
Połozylismy sie na kanapie i znowu zaczelismy całowac. Objąłem Anke za posladki i zacząem je peiscic. Poczułem ze moj fallus nabrzmiewa.
-Zróbmy to dzisiaj.-zaproponowała Anka
Zgodziłem sie bez namysłu. Nie mogłem wymarzyc sobie lepszego sposobu spedzenia wieczoru.
Rozpiąłem bluzkę Anki. moim oczom ukazały sie cudowne , jedrne, kształtne piersi ukryte za miseczkami białego stanika. Sciagnąłem koszulke. Zacząłem całować szyję Ani. Czułem jej zapach, który podniecał mnei z kazda sekundą. Dotyk jej dłoni na moich plecach powodował ze czułem jak przez moje ciało przechodzi fala ciepła. Rozpiąłem jej stanik. Sutki Ani juz stwardniały i cudownie sterczały z białych piersi. Zacząłem je całowac ssac, szczypac i ugniatac.
-Ach jak przyjemnie-powiedziała.
Smak jej piersi był nadzwyczajny. Mogłbym całowac ja godzinami. Ania jednak postanowiła zmienic nieco pozycje.
-Usiadż prosze-powiedziała.
Usiadłem na kanapie a ona klęknęla przede mną. POwili rozpieła rozporek i wyciagęla mojego kutasa. Był juz napeczniały i sterczał w całej okazałosci. Ania wzieła go go buzi i zaczeła ssac. Lizała mojego żołędzia, ubijała fiuta reką i ssała napletek. byłem w 7 niebie. Gładziłem ja po miekkich włosach podczas gdy ona doprowadzała mnie do roskoszy. Poczułem ze zbliza sie orgazm.
-Zaraz dojdę-wysapałem-moze spuszcze sie na Husteczke .
-nie bądz niemądry-powiedział z usmiechem
Wzięła go do buzi i zaczeła mocn ssac. Wystrzeliłem potężną porcją spermy prosto w jej gardło. Ona połkneła wszystko i dokładnie oblizała mojego kutasa. Było cudownie. Po chwili odpoczynku postanowiłem nie byc jej dłuznym.
Zdjąlem z niej spodnice i jej koronkowe majteczki. Moim oczom ukazała sie piękna cipka, wygolona(zapewne specjalnie na te okazje) i kształtna. Zaczłaem całowac wnetrza jej ud i lizac podbrzusze. Wodziłem językiem po jej delikatnej pachnącej skórze. W koncu doszedłem do warg sromowych. Powoli zaczałem lizac. rozchyliłem nogi Ani i zaczłem zagłebiac sie jezykiem w jej dziurkę. Zaczęła szybciej oddychac i chicho pojekiwac. Rozchyliłem palcami wargi i wsunałem jezeyk na cała długosc. Wierciłem jezykiem w srodku jak swidrem. Ania zaczęla jęczec coraz głosniej. Namacałem palcem jej guziczek i zaczłem go masowac. Włozyłem do cipki wa palce i szybkimi posuwistymi ruchami zaczłem penetrowac dziurke. Przyłozyłem usta do szparki i ssałem wwiercając się jezykiem do srodka. Ania jęczała już dosyc głosno. Jej szybki oddech zdradzał ze niedłygo dojdzie. Nagle poczułem w ustach jej soki.Ania jęknęla przeciagle i wypręzyła sie w smazmie roskoszy. Wylizałem dokałdnie całą jej szparke. Ona opadła na kanape. Połozyłem sie koło niej i zaczelismy sie całowac. Długo i nametnie. W koncu Ania powiedziąła:
-Zróbmy to teraz.
nie czekałem długo
Wprowadziłem swojego nabrzmiałego kutasa do jej szparki. Była juz troche rozluzniona moją minetą ale pomimo tego wciaz bardzo ciasna. Zacząlem ją posuwać . Najpierw powoli i płytko. potem wchodziłem coraz głebiej. Napotkałem na opór. Wiedziałem ze ANia była jeszcze dziewica i bardzo mi to schlebiało ze akurat ze mna postanowiła stracic dziewictwo.
-Może troche zabolec-ostrzegłem
Poczym popchnąłem mocniej i przebiłem sei rpze błone. Ania krzyknęła z bólu i natychmiast sie domnie przytuliła. odczekałem moment i znowu zacząłem zagłebiac sie w szparke mojej Ani. Kiedy doszedłem do konca zaczłem sie wycofywac. I znowu wszedłem do srodka. Czume jak jej wargi sromowe opinają sie na moim kutasie. Wchodziłem w nia i wychodziłem. coraz szybciej i szybciej. Ania objęła mnei nogami. Jeczała z roskoszy. Ja coraz mocniej wbijałem sie w nia. W koncu poczułem ze zbliza sie punkt kulminacujny zarówno dla niej jak i dla mnei. -
Ona doszła pierwsza. jej ciało wygięło sie w pałąk i opadła na kanape.
-Zaraz dojde – wykrzyczałem
Ona klęknęła przede mna i znowu wystrzeliłem jej prosto w gardło. Pokneła oblizujac sie.
Potem oboje wycienczeni pozlismy do lazienki , do dżakuzi i wzielismy baardzo długą kompiel…

Tagi: Blogowe Opowiadania, calowanie sie, dziewictwo, Fantazje Erotyczne, lizanie cipki, lodzik, malolata, Nastolatki, Opowiadania Erotyczne, orgazm, Ostre Opowiadania, Seks Grupowy, ssanie kutasa, walenie, wytrysk spermy
Najlepsze opowiadania:
Skomentuj