Pracowałam z nim pół roku w sklepie kosmetycznym.
Od samego początku jak zaczął pracę wzbudzał we mnie ogromne emocje.
Te jego ogromne brązowe oczy, nienaganny uśmiech i chłopięcy wyraz twarzy, mocno kontrastowały z prawdziwą męską i dobrze zbudowaną sylwetką, każdy jego ruch wzbudzał we mnie nieokiełznane pożądanie. Tego dnia dowiedziałam się od kierownika, że zrezygnował z pracy w sklepie na poczet lepszej pracy w biurze.
Byłam bardzo zdziwiona i zaszokowana tą informacją. Jak nigdy nic do siebie nie mówiliśmy, wymienialiśmy się jedynie spojrzeniami, który miały na celu coś przekazać.
Gdy rozkładał towar na sklep w momencie kiedy kładł coś na najniższą półkę wreszcie nie wytrzymałam i złapałam go za jego jędrny i kształtny pośladek. Wyprostował się niczym wystrzelony z procy, przez chwilę zastanawiałam się czy nie posunęłam się za daleko, jednak myśl, że widzę go po raz ostatni w pracy, nie pozwalał mi przestać…
Moja ręka bez Wiednie wylądowała na jego udzie i posuwała się delikatnie ku jego kroczu. W tym samym czasie zbliżyłam usta do jego ucha i bardzo subtelnie muskałam językiem jego krawędź czując co raz to większy podniecenie.
Mimo mych starań on ciągle stał odwrócony tyłem i nie odwzajemniał moich pieszczot, co prawie skłoniło mnie do zaprzestania moich zamiarów. Ta wątpliwość, zamiast ostudzić mój zapał, jeszcze bardziej go podkręcał, lecz w pewnym momencie przestałam. Trochę zrezygnowana zaczęłam się wycofywać… Nagle on złapał mnie za rękę, którą zdjęłam mu z krocza i powiedział szeptem żebym kontynuowała. Wtedy zrozumiałam, że jest równie napalony jak ja. Odwrócił się nagle i przyciągnął mnie mocno do siebie. Gdy byliśmy już tak blisko siebie spojrzał na mnie tak jak nigdy dotąd, wtedy poczułam jak jego palce wplątują się w moje włosy i delikatnym ruchem palcy głaskał mnie szepcząc po cichu …”zawsze chciałem cię spróbować, ale jakoś nie było okazji”, odpowiedziałam mu bez chwili zastanowienia „to teraz ją masz”. Wtedy silnie i stanowczo przyciągnął moją głowę i zaczął namiętnie mnie całować. Jego język splatał się z moim ssąc namiętnie moje usta. Zatapiając się w chwili rozkoszy poczułam nagle jak jego dłonie błądzą co raz to śmielej po moim ciele. Atmosfera zrobiła się nad wyraz gorąca. W pewnym momencie on nie wytrzymał i mocno złapał mnie za moje rozgrzane uda i przycisną mnie równie silnie do ściany.
Wisząc między nim a ścianą z nogami oplecionymi wokół jego bioder czułam jego już bardzo nabrzmiałego penisa do ciśniętego, do mojej bardzo mokrej już z podniecenia muszelki.
Teraz już nie wątpiłam w to, że było warto. Nie przestając mnie całować rozpiął mi moją koszulkę, energicznie zsuwając ramiączka mojego czarnego biustonosza.
Jego dłonie wędrowały po moich nabrzmiałych do czerwoności piersiach delikatnie pieszcząc moje sutki.
Jego ręce schodziły co raz niżej. Czułam jak kierują się ku wewnętrznej części moich ściśniętych na jego biodrach ud. Wreszcie nie wytrzymałam moja bierność była zbyt długa postanowiłam działać. Zsunęłam nogi z jego bioder i delikatnie go odepchnęłam a on się uśmiechnął do mnie szeroko nie wiedząc co go jeszcze czeka… Moje ręce szybko powędrowały do zapięcia jego spodni.
Spodnie posłusznie opadły ku jego stopom… delikatnie zanurzyłam rękę w jego bokserkach i poczułam jak bardzo mnie pragnie. Powoli osunęłam się na kolana, a wraz ze mną jego bokserki. Moim oczom ukazała się nabrzmiała męskość… Sztywna twarda opętana wściekle grubymi żyłami, czekająca na mnie z niecierpliwością pała… Zaczęłam pieścić go językiem powoli wsuwając jego członek w swoje gorące, rozchylone i wilgotne usta, czułam jak wślizguje się w nie co raz głębiej i szybciej, moja dłoń poruszała się na nim w rytm ruchów, moich warg, druga subtelnie pieściła jego jądra. Położył dłonie na mojej głowie nadając co raz szybsze tempo. Wchodził w moje usta bardzo mocno i głęboko wypełniając je cale,
lizałam go zachłannie, ssałam zapamiętale jego główkę nie przestając rytmiczne poruszać ręką. Uwielbiam kiedy facet patrzy jak to robię. Zaraz później odchylił głowę do tylu i zaczął mruczeć niczym wielki kocur nagle czułam jak napięcie jego członka nagle wzrasta aż wreszcie poczułam ciepłą ciecz w moich ustach o słodkim smaku. Wyjęłam z ust delikatnie opadniętego wciąż mocno pulsującego penisa i przełknęłam z rozkoszy jego spermę spojrzał na mnie z góry i powiedział… „teraz ja ci coś pokaże”. Wziął mnie na ręce i zaniósł do biura kierownika sklepu. Tam zrzucił wszystkie papiery i delikatnie położył mnie na biurku. Leżącą na plecach masował mnie po piersiach i brzuchu. Mój oddech stawał się co raz szybszy aż nagle poczułam jak całuje moje piersi. Delikatnie otaczał kręgi wokół moich nabrzmiałych sutek, ssał je niczym małe dziecko. Zaczęłam delikatnie pojękiwać, bezwiednie wijąc się po biurku jak szalona. Lizał mnie namiętnie i pewnie, tak jakby znał moje ciało i to co lubię najbardziej, to co mi sprawia najwięcej przyjemności gdy moje piersi były nabrzmiałe i rozgrzane jego usta i język kierował się niżej i niżej. Całował mnie po brzuchu delikatnie ssąc schodził niżej ręką delikatnie rozchylił mi nogi. Ja oddałam się jego władzy natychmiast i bez oporu niczym wyuzdana żądna seksu kocica rozchyliłam je bardzo szeroko. On najpierw lizał podbrzusze, język dociskał co raz to mocniej czułam jak moja skóra się naciąga i rozluźnia, naciąga i rozluźnia, i tak w kółko myślałam, że oszaleje, ale to nie był koniec. Gdy już mocno dał się usłyszeć mój przyspieszony oddech zszedł niżej. Najpierw czubkiem języka zaczął drażnić moja łechtaczkę, delikatnie przesuwając język po mojej muszelce. Czułam bardzo miłe mrowienie w podbrzuszu nie panując już nad sobą szeptałam… „jeszcze, jeszcze” on nie przestawał. Posłusznie lizał mi moja napuchniętą z rozkoszy cipkę. Uniósł moje nogi tak, że kolana miałam na przeciw piersi wtedy poczułam jak delikatnie całuje ssie i liże każdy zakątek mojej muszelki. Chwilkę później poczułam jak jego język wsuwa się delikatnie do jej rozpalonego środeczka, wsuwał go i wysuwał niczym członka. Jęczałam już głośno i bez żadnych zahamowań. Ręką delikatnie masował mi łechtaczkę i pieprzył mnie językiem. Wiedziałam, że dłużej już nie wytrzymam, robił to tak długo, że przez chwile nie wiedziałam co się dzieje. Wreszcie orgazm krzyczałam… Jęczałam jak mała niewinna istotka która przeżywa orgazm swojego życia. Czułam jak zimny pot rozkoszy spłynął mi po skroni. Bez chwili namysłu usiadłam i powiedziałam stanowczo… Zerżnij mnie, potrzebuje tego jak powietrza w płucach. Nagle nie wiedząc kiedy poczułam jak jego penis wsuwa się bez pytania w moja cipeczkę, przez chwile zabolało, ale nie minęło parę posunięć i już odpływałam w rozkoszy. Wsuwał go i wysuwał wolno i rytmicznie. Całując go z rozkoszy nie mogłam się skupić na ruchu swoich warg, wiec nasze oddechy wymieniały się otaczając nas niczym ciepły obłok. Było nam tak dobrze. On nie przestawał, pieprzył mnie bez zahamowań, kołysał rytmicznie wsuwając i wysuwając członka biodrami, co jeszcze bardzie mnie rozpalało. Wreszcie przestał odwrócił mnie i delikatnie rozsunął nogi. Wszedł we mnie od tyłu, tak to moja ulubiona pozycja. Wtedy już seks nie był delikatny, to było dzikie i ostre rżnięcie mojej cipy. Jęczałam i krzyczałam z rozkoszy, a on nie przestawał ruchając mnie wściekle jęczał niczym lew uderzając mnie czasem w pośladek. Klapsy sprawiły, że moja pupa delikatnie zarumieniała, a ja stawałam się jeszcze bardziej wyuzdana i nie pohamowana. Było mi tak dobrze, że nie byłam w stanie wydobyć z siebie żadnego sensownego słowa. Po prostu ruchał mnie jak zwierze, aż wreszcie słyszałam, że jego oddech co raz bardziej staje się głęboki. Oddechy nasze pokrywały się rytmem, aż on krzyknął i nagle, poczułam jak struga gorącej spermy wypełnia moją wyruchaną do granic cipę. Wraz z wyjęciem jego gorącego od tarcia penisa, czułam jak ciepła sperma spływa mi po łechtaczce i skapuje delikatnie na dywan kierownika sklepu. Ku mojemu zdziwieniu uklękną pod moją cipką i delikatnie lizał ją dając w ten sposób cudowny chłodny prysznic dla piekielnie rozgrzanej muszelki. Przez dłuższy czas nie mogłam dojść do siebie. Stałam wypięta do tyłu i oparta rękoma o biurko z kapiącą sperma z mojej cipki. On spokojnym głosem przytulił się do mnie od tyłu, złapał delikatnie za pierś i szepnął… Jesteś słodka jak i świeża jak poranna rosa skapująca z płatków Róź… Po czym pocałował mnie w krawędź mojego ucha i odszedł. To był najwspanialszy i najbardziej dziki seks jaki przeżyłam w swoim życiu. Do końca pracy zostało nam już nie wiele czasu.
Gdy nadszedł czas na pożegnanie uścisnął mnie mocno i pocałował jeszcze raz namiętnie. Wtem odszedł…

Tagi: Blogowe Opowiadania, dziewice, Fantazje Erotyczne, lechtaczka, lizanie penisa, lodzik, malolata, masturbacje, moj pierwszy raz, Ostre Opowiadania, robienie laski, ruchanie, seks opowiadania, walenie, wytrysk spermy
Najlepsze opowiadania:
Skomentuj