Moja przygoda wydarzyła się całkiem niedawno, może ściślej około 2-3 tygodni przed końcem roku szkolnego. Zacznę od trudnego zadania tj. opisania siebie… A więc jestem lekko opalonym brunetem o wysokości około 170 cm. Uważam, że jestem dobrze zbudowany (Wizyty na siłowni oraz na basenie zrobiły swoje). W chwili obecnej jestem na ostatnim roku studiów informatycznych. Przejdźmy do rzeczy. Pewnego pięknego słonecznego dnia moja młodsza siostra zapytała mnie czy nie zawiózł jej nad pobliskie jezioro.
Po chwili zastanowienia zgodziłem się. Marta, bo tak ona miała na imię uśmiechnęła się i z góry podziękowała. Wychodząc odwróciła się do mnie puszczając mi oczko. Dwa dni później nadszedł dzień, w którym pojechaliśmy nad jeziorko. Pogoda była równie piękna jak dwa dni temu, no może troszkę temperatura się zwiększyła, nie wiem nie interesowało mnie to. Marta w czasie podróży wypytywała mnie czy mam jakąś dziewczynę, czy z kimś po prostu jestem. Powiedziałem jej, że w obecnej chwili jestem samotny, bo nie miałbym czasu na zajmowanie się koleżanką. Gdy dojechaliśmy na naszą plażę gdzie podczas dzieciństwa jeździliśmy z naszymi rodzicami. Była to niewielka dzika plaża, z pomostem. Dookoła terenu był las. Gdy Marta poszła za drzewa się przebrać w swoje bardziej luźne ciuszki, ja szybko zdjąłem ubranie i ubrałem swoje kąpielówki. Poszedłem na pomost gdzie rozłożyłem swój ręcznik i wygodnie się kładąc plecami do słońca zacząłem się opalać. Marta coś długo nie wychodziła. Pomyślałem, że ma problemy z zawiązaniem górnej części swojego stroju.
Zacząłem się rozglądać w stronę gdzie Marta się przebierała. Moja młodsza siostra mnie od kilku miesięcy interesowała, bo dopiero niedawno zaczęła „zamieniać się” w dojrzałą kobietę. Podglądywałem ją gdy wracała z samym ręcznikiem do swojego pokoju z kąpieli. Wracając na plażę, to jedyne co widziałem z pomostu to ruszające się ciało mojej siostry. W końcu wyszła moja siostrzyczka ubrana w skąpe ciuszki. Martusia w przeciwieństwie do mnie była „morsem”, tj. od razu weszła do wody. Gdy się zanurzyła poprosiłem ją, aby wyszła z wody i nasmarowała mi plecy kremem. Z chęcią się zgodziła i popłynęła do drabinki. Gdy wychodziła z wody nie spuszczałem z niej oka. Jej uroda zmieszana i promienie słońca, które padały na jej cerę zaczęły mnie podniecać. Marta podeszła do mnie i nalała na swoją aksamitnie delikatną rączkę kremu do opalania, a następnie przekierowała swoją rękę na moje plecy. Gdy dotknęła mi pleców poczułem przyjemne zimno na moich plecach. Delikatnie mi masowała i jednocześnie wcierała krem. Mój przyrząd rozkoszy zaczął się powiększać, a w obcisłych kąpielówkach próbował się uwolnić, lekko się przesunąłem w szparę między deskami, aby nie miażdżyć mojego przyjaciela. Powróciłem do ciepłego wygrzewania się na słońcu, a siostrzyczka do chłodnej kąpieli w wodzie. Marta ciągle namawiała mnie, abym wszedł do wody. Z początku opierałem się, ale po chwili zastanowienia wstałem i zmierzałem do brzegu, aby powoli wejść do jeziora. Marta podpłynęła do mnie i delikatnie powiedziała: „No wchodź już”, ja tylko kiwnąłem głową. Gdy w końcu udało mi się zanurzyć dostałem gęsiej skórki. Marta tylko się popatrzała w moją stronę i dała „nura” pod wodę. Nie mogłem długo stać w miejscu, więc zacząłem pływać. Najpierw z miejsca do miejsca, aby rozgrzać leciutko mięśnie, a następnie popłynąłem dalej gdzie już nie czułem gruntu pod stopami. Nie widziałem Marty i jej wyczynów w wodzie, ponieważ pomost blokował mi widok w jej stronę. Zacząłem płynąć w stronę brzegu, aby trochę opalić klatkę piersiową. Nasmarowałem ją sobie, a następnie się położyłem i dałem odpocząć moim oczom zamykając je. Marta chyba czekała na moment, aby się trochę mi przyglądać. Wyczułem to poprzez ciągłe wchodzenie na pomost osoby, a następnie zeskakiwanie do wody. Marta położyła się koło mnie i spokojnie leżała wygrzewając się na słońcu. Po około 30 minutach takiego wypoczynku zapytała:
-Tomek, wracamy już?
-A śpieszy Ci się gdzieś? – odpowiedziałem
-No nie…
- No to się opalaj – stwierdziłem.
Leżeliśmy jeszcze obok siebie w ciszy. Siostrze zaczęło się nudzić, więc zacząłem gadkę, co tam w szkole i takie różne tematy.
W końcu rozmowa przeszła do tematu „bycia z kimś”. Marta opowiadała mi o swoim życiu z chłopakami i tylko się dowiedziałem, że ma pewnego przystojniaka (jak powiedziała) na oku. Nie chciałem być dociekliwy i odpuściłem. Siostra zapytała mnie czy byłem z dziewczyną w bliższym stosunku stwierdziłem, że opowiedziałem Jej moją historię w samochodzie.
Po około 20 minutach rozmów stwierdziliśmy razem, że czas się zbierać. Mimo tego, że i tak mamy dom pusty, ponieważ rodzice wyjechali gdzieś za granicę w delegacji. Zostawiając nam kartę kredytową na nasze codzienne wydatki. Gdy wróciliśmy już do domu, ja wziąłem prysznic, a Marta oglądała coś w telewizji. Wyszedłem z pod prysznica, ubrałem bokserki i postanowiłem dołączyć się do nocnego kina z moją siostrą. Siostra po godzinie seansu odpłynęła do krainy snów. Ja tylko dokończyłem film, przykryłem siostrę kołdrą i poszedłem do swojego pokoju spać. Następnego dnia plany były takie same, czyli śniadanie, jakiś krótki film, jeziorko i nocny seans. W poniedziałki miałem do szkoły na 18. Długo leżąc w łóżku myślałem jak spędzić dzisiejszy wieczór. Miałem nadzieje, że kumple zgodzą się iść ze mną do baru czy coś takiego, lecz oni byli już mieli plany na wieczór. Kilka godzin później udałem się do swojego „obozu Auschwitz-Birkenau”. Godziny minęły jakoś szybko i nawet nie zorientowałem się kiedy minęła ostatnia godzina zajęć. Wróciłem do domu otworzyłem drzwi i zobaczyłem grupę ludzi. Zdziwiłem się! Wszyscy zaczęli śpiewać mi „sto lat…”. Całkiem zapomniałem o swoich urodzinach. Marta podeszłą do mnie dała mi prezent, złożyła życzenia i zaczęła zajmować się gośćmi, którzy poszli w jej ślady. Ja poszedłem do góry trochę się odświeżyć po zajęciach i zszedłem na dół spożywać „napój bogów”. Impreza była wspaniała i tak samo minął czas. Wszyscy goście zaczęli się zbierać dziękując za zabawę. Tylko kilka nielicznych osób zostało pomagając mojej siostrze oraz mi sprzątając. Lecz kilka chwil później nikogo już nie było. Zamknąłem drzwi od domu i wyniosłem butelki po napoju. Podszedłem do siostry i uśmiechniętym głosem oraz wyrazem twarzy podziękowałem za wspaniałą imprezę. A Marta powiedziała, że to jeszcze nie koniec. Poprosiła mnie, abym poszedł wziąć zimną kąpiel, aby trochę wytrzeźwieć. Posłusznie poszedłem wykonać przydzielone mi zadanie. Marta wróciła do sprzątania, nastawiła zmywarkę i poszła do góry. Gdy wyszedłem z pod prysznica wytarłem swoje ciało o ręcznik i zacząłem zmierzać do swojego pokoju. Nacisnąłem na klamkę, lecz drzwi były zamknięte. Byłem zaskoczony. Wszedłem do pokoju Marty gdzie słyszałem głos z telewizora. Wszedłem do pokoju nie zdążyłem się odwrócić , a tu już drzwi od jej pokoju były zamknięte, w których był jej starszy brat. Ja będąc strasznie zmęczony położyłem się w jej łóżku i powoli zasypiałem. Nagle ktoś skradając się do pokoju, w którym spałem zaczął otwierać drzwi. Nie miałem sił, aby zaglądnąć w tamtą stronę, ani się podnieść. Weszła do pokoju moja prześliczna siostra. Patrząc na mnie poszła do mojego pokoju i położyła się spać. Następnego dnia z samego rana siostrzyczka weszła do swojego pokoju i zobaczyła mnie całkiem nagiego. Przypomniała sobie słowa, które mi powiedziała wczorajszego wieczoru, że impreza się jeszcze nie skończyła. Podeszła do mnie i złapała mojego przyjaciela. Zaczęła poruszać nim w górę i w dół co doprowadziło wojownika do gotowości do walki. Przebudziłem się i zobaczyłem jak Marta zmierza swoją prześliczną buzią, aby nawilżyć mojego przyjaciela. Chciałem wydusić z siebie słowo, lecz nie mogłem przestać doznawać rozkoszy, którą mi Marta dawała. Martusia myśląc, że dalej śpię odeszła od mojego rycerza, stojącego na baczność. Marta poszła do łazienki wziąć codzienny poranny prysznic. Skradając się poszedłem za nią. Gdy usłyszałem lecącą wodę, zacząłem wchodzić do pomieszczenia, w którym była naga Marta. Chyba mnie usłyszała i odwróciła się do mnie plecami. Przytuliłem się do jej pleców, łapiąc moimi rękami za jej biodra. Wziąłem ręcznik wytarłem Martusię od stóp po sam czubek jej pięknej główki i przeniosłem ją do pokoju rodziców. Powiedziałem siostrze, że się teraz odwdzięczę, za przyjemność, którą mi dała. Ona nic nie mówiąc rozszerzyła swoje nóżki, aby pokazać mi swoją muszelkę. Podszedłem do niej i całując jej wewnętrzną część ud zmierzałem do muszelki. Martusia wierciła się. Musiało jej się podobać. Musnąłem muszelkę swoimi gorącymi ustami. Moja partnerka wydała strasznie podniecający dźwięk. Przeszedłem do nawilżania skarbu każdej kobiety. Spijając jej soki jednocześnie nawilżałem pipunię. Marta wiła się z rozkoszy niedając mi odetchnąć, krzycząc „Jeszcze, jeszcze!”. Ja nie chciałem przestać. Przeszedłem do górnej części ciała. Całując brzuch siostry, następnie zostawiając ślad od pępka do dziury między jej piersiami. Nie mogłem się oprzeć sterczącym sutkom siostry. Gdy je tylko zobaczyłem głowa sama poleciała, aby je wylizać. Jej dwa baloniki zaczęły twardnieć, a ona była już w krainie rozkoszy. Przyszedł czas na zmieszanie naszych ślin. Przeszedłem do jej prześlicznej twarzy, delikatnie odsłoniłem jej zasłoniętą przez włosy buzię i pocałowałem ją najpierw w jeden, a potem drugi policzek. Zapytałem się czy chce jeszcze, nie musiałem czekać na odpowiedź. Podniosła swoją główkę i pocałowała mnie namiętnie w usta trzymając się swoimi dłońmi o moją głowę ciągnąc, abym się położył na niej. Przeszedłem ponownie, aby Martunia doznała ponownej rozkoszy. Delikatnie rozszerzyłem mojej miłości cipkę, i zobaczyłem błonę. Skierowałem głowę do mojej kochanki i szepnąłem, że na początku może trochę boleć. Marta lekko się przestraszyła. Siostrzyczka wstała prosząc mnie, abym położył się na jej miejscu. Zabrała się do walki z moim żołnierzem swoimi gorący ustami. Najpierw bawiła się swoimi rączkami, a następnie pocałowała w sam czubek żołnierza. Przeszła do nawilżania zbroi żołnierza. Ja siostrze przeszkodziłem poprosiłem, aby położyła się swoją pupą na mojej twarzy, abym mógł się równocześnie odwdzięczać za przyjemność jaką mi daje. Wykonała moją prośbę i w tej pozycji dawaliśmy sobie wzajemnie przyjemność. Po chwili walki Marta wstała i kucając nadziewała się na mojego żołnierza. Miała straszne problemy, aby dosiąść mojego konia i rozpocząć podróż na nim do zamku gdzie jest królową, królową miłości. Marta chowała mojego konia prącie w swoim skarbie, lecz nie chciała chwilowo wchodzić dalej. Schodziła i ponownie wchodziła na konia, aby jej skrzynka ze skarbem odpuściła z blokowaniem skarbu rozkoszy. Po kilku ruchach Marty w górę i w dół skarb się rozszerzał. W końcu moja kochana miłość siadła na koniu przebijając swoją błonę. Kilka ruchów Marty w górę i w dół i wyleciała krew. Marta wstała i wytarła delikatnie mi prącie i swoją cipunię. Następnie wróciła do kontynuowania podróży do zamku rozkoszy. Poruszała się w górę i w dół lekko pojękiwając. Nie mogłem już wytrzymać kazałem dla siostry wstać. Podszedłem do siostry i kazałem jej teraz kucnąć, aby mogła uczesać mojego konia. Posłusznie zaczęła go czesać swoimi ustami. Gdy zacząłem dochodzić powiedziałem, że zaraz napije się mojego napoju. Po chwili wytrysnąłem nasieniem w jej usta. Tylko nieliczne kropelki spływały po jej ustach w dół ciała. Po ostrych rozkoszach poszedłem z Martusią na gorący prysznic. Marta myła mnie, a ja ją. Wytarliśmy się razem. Wziąłem Martę na ręce i zaniosłem ją do pokoju gdzie było czuć zapachy naszych soków. Przykryłem Martę kołdrą i położyłem się obok niej. Zasnęliśmy. Następnego dnia wstałem wcześnie, aby przygotować śniadanie dla siostry za najpiękniejszy prezent. Gdy skończyłem przygotowywać posiłek poszedłem z nim do naszego pokoju miłości. Moja partnerka ciągle spała. Położyłem się koło niej i zacząłem łagodnie masować jej plecki. Zaczęła się przebudzać, lecz ja nie przestawałem. Nareszcie się obudziła pomyślałem i się odwróciła, ja wziąłem śniadanie i podałem dla zaspanej siostrzyczki. Moja kochanka była lekko zaskoczona, lecz będąc głodna szybko zjadła śniadanie. Zapytałem Martusi:
- I jak Ci się podobało?
- Było świetnie, lecz trochę krótko…
- A może… A może teraz dokończymy nasze pieszczoty? – Wstydliwie zapytałem
- Już myślałam, że się nie zapytasz – Odpowiedziała i natychmiast rzuciła się na mnie.
Zaczęliśmy się namiętnie całować, a ja posuwając swoje dłonie do niższych części ciała mojej siostry, musiało się jej to podobać. Doszedłem swoimi dłońmi do jej pięknych pośladków. Mój rycerz już się budził, był przygniatany brzuszkiem mojej siostry.
Poprosiłem siostrę o odwrócenie się do mnie, abym miał swobody dostęp do jej muszelki. Z chęcią wykonała polecenie kładąc również swoją głowę między moimi nogami. Ja zacząłem zabawiać się cipką, a siostra bawiła się moim ptaszkiem. Raz zwinny ruch w górę i w dół to połknięcie go w całości, to pocałunek w sam czubek i lizanie językiem rycerza. Ja się ciągle odwdzięczałem robiąc minetkę dla siostry. Nie wiła się z rozkoszy jak poprzedniej nocy, więc zacząłem wkładać palce do jej szparki. Czułem, że jest w niej więcej miejsca niż wczorajszej nocy. Siostra wstała i usiadła cipką na moim koniu. Powoli się poruszała na nim, jakby była na jakimś spacerze. Sięgałem swoimi rękami do jej piersi lekko je przyciskając lub masując. Postanowiłem zmienić pozycję. Położyłem sprawnym ruchem moją siostrę na plecach rozłożyłem nogi i zacząłem ponowne przyjemności. Postanowiłem przejść do jej drugiej dziurki. Wyszedłem z bardzo wilgotnej cipki, przewróciłem siostrę, abym miał swobodny dostęp do tyłka. Rozszerzyłem leciutko nogi i zacząłem całować ją po pośladkach przechodząc w rów. Lizałem go jak szalony. Siostra wiła się z rozkoszy równocześnie pojękiwając jak jest jej dobrze. Postanowiłem wejść w dziurkę. Była ciasna, więc włożyłem paluszki. Dziurka powoli puszczała, więc zacząłem penetrację penisem. Wszedłem gdzieś do połowy, bo nie mogłem dalej. Znowu wyszedłem i ponownie wszedłem, aby już całkiem puściła. Nic z tego. Ponowna próba. Udało się, puściła. Rozpocząłem już całkowitą penetrację. Po 10 minutach szybkich ruchów do przodu i do tyłu biodrami wytrysnąłem „napojem energetyzującym”. Dałem ponownie mojego przyjaciela dla już wprawionej siostry w trzaskaniu loda. Szybko postawiła go na nogi i penetracja cipki. Była gorąca i jednocześnie wilgotna. Poczułem skurcz w cipce Marty. Podnieciło mnie to. Wyczułem sytuację i coraz szybsze ruchy w otworze miłości. Kilka kolejnych ruchów i kolejna dawka napoju w drugiej dziurce. Wyszedłem zadowolony z upojnego poranka. Przytuliliśmy się do siebie i zasnęliśmy. Nie martwiłem się, miałem jeszcze cały tydzień do powrotu rodziców i naszego powrotu do obozu.

Tagi: Blogowe Opowiadania, calowanie sie, dziewice, Fantazje Erotyczne, Masturbacja, minetka, moj pierwszy raz, opowiesci erotyczne, orgazm, Ostre Opowiadania, robienie laski, Seks Grupowy, Seks Oralny, ssanie kutasa, walenie, wytrysk spermy
Najlepsze opowiadania:
Skomentuj