Opowiadania Erotyczne

Darmowe Opowiadania Erotyczne Nastolatki, Fantazje Erotyczne

sex opowiadania

Darmowe Opowiadania Erotyczne Za Darmo. Erotyka Opowiadania Ero. Fantazje Erotyczne Najlepsze Seks Historie Erotyczne XXX Darmowe Erotyki...


To było jakieś trzy lata temu… Jako studenci cieszyliśmy się trzema wolnymi miesiącami i gdzieś tak na początku września postanowiliśmy wyjechać na parę dni na Mazury. Już po sezonie, tańsze kwatery, brak rozwrzeszczanych kolonistów, a pogoda wciąż piękna. Akurat tak się złożyło, że znajomi ze studiów (z którymi od roku już nie mamy kontaktu) mieli wypożyczalnię sprzętu. Niestety, nie mamy uprawnień do korzystania z żaglówek, a i kajaki były nam obce. Jedynym urządzeniem, do którego się przekonaliśmy, były rowery wodne. I właśnie pod koniec naszego Mazurskiego wypadu (który ograniczał się do seksu i spacerów w przerwach, ach, to były czasy…) postanowiliśmy skusić się na rejs takim rowerkiem po jeziorze. Było akurat wyjątkowo gorąco i słonecznie. Gdy odpłynęliśmy już trochę od brzegu, Róża jak gdyby nigdy nic ściągnęła stanik od bikini i wystawiła piersi do słońca. Trochę mnie to zdziwiło, bo ma bardzo bladą karnację i nie lubi się opalać, a kiedy już musi, zawsze stosuje kremy z największym filtrem. Zanurzyła dłoń w chłodnej wodzie i zwilżyła nią piersi, które natychmiast wyprężyły się, a sutki stanęły na baczność. Oczywiście mój wacław nie mógł pozostać na taki widok obojętny (widok twardniejących sutków to dla mnie chyba najsilniejszy bodziec erotyczny oprócz smaku lubrykantu Róży). Róża, niby od niechcenia położyła chłodną jeszcze rękę na moich slipkach. Chyba byłem na nią w tym momencie trochę zły – doskonale wiedziała, że zareaguję na to zwierzęcym podnieceniem. Wiedziała też, że nie możemy przecież pieprzyć się na rowerze wodnym na środku jeziora (nawet pomijając fakt, że ktoś mógłby nas zobaczyć, to przecież moglibyśmy wypaść do wody, a to nie byłoby przyjemne). Zaczęła ugniatać i masować mojego bezbronnego Innocentego, a ja nie miałem siły, żeby jej przerwać. Położyła moją dłoń na swoim wzgórku łonowym – zacząłem masować jej cipeńkę przez bikini. Drugą ręką Róża muskała swoje piersi, nie pozwalając sutkom (a co za tym idzie również mojemu przyjacielowi) zmięknąć ani na chwilę. Masowaliśmy się tak długo bez słowa, ale we mnie wszystko się rwało do tego, by po prostu zedrzeć z niej kostium, położyć ją na plecach, rozszerzyć nogi i zerżnąć najszybciej, jak się da. W końcu moja dłoń znalazła się pod jej majteczkami i natychmiast palce zrobiły się mokre od wydzieliny. Wstałem ostrożnie, uważając, żeby nie zachwiać rowerem. Róża, jakby odgadując moje intencje, przesunęła się na środek dwuosobowego siedziska i rozstawiła nogi. Uklęknąłem między nimi i w tym momencie rowerem bujnęło dosyć solidnie. Potrzebowaliśmy chwili, żeby wróciło podniecenie. Lizałem Różę po piersiach, brzuchu, udach, aż wreszcie odsunąłem majtki i wsunąłem od razu mocno dwa palce do środka. Rżnąłem ją palcami, uciskając tylną ściankę pochwy, jednocześnie liżąc łechtaczkę. Chciałem doprowadzić ją bardzo szybko i udało się – już po kilku chwilach Róża krzyknęła głośno, a echo poniosło jej spazmatyczny krzyk aż do brzegu. Chwila ostrożności – siadamy znów obok siebie, Róża wstaje, po czym to ja przesuwam się na środek siedziska – i już Róża klęczy między moimi nogami, zdejmując mi slipki. „Ale wielki” – słyszę jej jakby rozbawiony głos. Faktycznie, wacek stał dumnie i twardo jak rzadko. Jedną ręką głaskała mi delikatnie jądra, drugą mocno zacisnęła na środku drąga, a czubkiem języka zaczęła szybko stymulować wędzidełko – dobrze wiedziała, że to najszybsza metoda, żeby doprowadzić mnie do orgazmu. Nie trzeba było długo czekać, aż moja sperma wytryśnie pod olbrzymim ciśnieniem, pokrywając włosy, twarz, dekolt i piersi Róży (lubicie ten widok – kobieta zalana spermą? Ja za nim przepadam, szkoda, że przeważnie to już oznaka końca zabawy). Rozsiedliśmy się wygodnie i objęliśmy. Długo rozmawialiśmy, zanim przypłynęliśmy do brzegu. Lubicie rozmawiać ze sobą po seksie? Bo nam zawsze wtedy doskonale się gada… W hotelu kochaliśmy się ponownie – tym razem już z całą tą romantyczną otoczką, czule i delikatnie. Jednak to właśnie tą przygodę na rowerze wodnym zapamiętamy chyba do końca życia… Ech, i znowu się podnieciłem wspomnieniami. Niestety, przez najbliższe cztery dni nie zaznam waginki Róży – jej kobieca natura znów domaga się o swoje…



Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,


Najlepsze opowiadania:

Skomentuj