Opowiadania Erotyczne

Darmowe Opowiadania Erotyczne Nastolatki, Fantazje Erotyczne

sex opowiadania

Darmowe Opowiadania Erotyczne Za Darmo. Erotyka Opowiadania Ero. Fantazje Erotyczne Najlepsze Seks Historie Erotyczne XXX Darmowe Erotyki...


Pokusa goniła mnie kilka miesiecy. Basia nalezała do tych dziewczyn, ktore dobrze znałem, mozna powiedziec, ze z wszystkich stron. Ja mowilem nie, a ona nie dawała za wygraną. Dopadła mnie chwila słabosci. Wykręciłem stary, dobrze mi znany numer. Choć minęło tyle czasu, Basia nic sie nie zmieniła. Jak zwykle „nudziła sie” kiedy mąż do wieczora cieżko pracowal. Umówilismy sie w jej stronach o bardzo wczesnej porze. Zanim wsiadłem w samochód myslałem jakby tu sie „rozgrzeszyc” … Wymysliłem usprawiedliwienie dla mnie i dla Basi na poczekaniu. Dla mnie, jako ze bylem wtedy zaangazowany w pewien zwiazek, ale nie do konca przekonany o wiernosci tej drugiej połówki mając jednoczesnie podstawy do tego, by tak twierdzic. A Basia wlasciwie juz jest rozgrzeszona. Przynajmniej przez swoją matke ktora sama zacheca ją do takich spotkan. Zięć bowiem zostal znienawidzony przez swoja tesciowa po tym, jak kilka lat temu zrobił obu córusiom dzidziusia w tym samym czasie…

Ucieszyła sie wiec Basia na mój telefon, a mój kutas zaczął sie dziwnie uśmiechac przez spodenki. Zajechałem na miejsce, przywitalismy sie ciepło. Nie mielismy zadnych planów gdzie by tu spedzic te pare godzin. Odmowilem kawy u niej w domu z oczywistych powodow… Mowiła mi po drodze,ze mają tu piekne lasy. Zatrzymałem sie wiec przy lesie, pomyslałem ze tutaj moge ją pocałowac jak za starych czasow a nikt nas nie zobaczy. Potem wyszlismy z samochodu, poszlismy na lesny spacer. Basia, co nigdy u niej mi sie nie podobało, zachowywala sie troche jak lalka do dmuchania, a raczej dmuchana lalka, taka, która mozesz w kazdej chwili położyc na trawe i zerznąć ale nie powie Ci ze tego wlasnie chce i nie zrobi nic w tym kierunku, nie da zbyt wiele z siebie by doprowadzic mego koleżke ze spodenek do stanu uzywalnosci… Czekalem na jakis fajny moment, na jakies ciekawe miejsce. Stanelismy na chwile, zaczalem ją calowac i dotykac w coraz to ciekawsze miejsca pod jej spódniczką. Troche sie tymi pieszczotami rozgrzalismy, zaproponowalem by zboczyc z dróżki i poszukac kawałka trawki. Troche po deszczu bylo, znalezlismy w koncu miejsce, w ktorym „napewno” nikt nas nie zobaczy. Tutaj juz dobierałem sie do niej ostro, szkoda tylko ze ona nie bardzo potrafiła mnie rozpalić. Poczekalismy chwile, zapalilismy papierosa, na wpół nadzy rozmawialismy w srodku lasu o róznych pierdołach… A ja myslałem jakby tu zerżnąć meżatke w jej lesie, ona nie zauwazyla chyba ze w tym czasie kutas moj podnióśł sie na wysokosc choinki ktora zasłaniala ewentualnym ciekawskim ten nasz miły spacer. Stanowczym ruchem odwrocilem Basie buzią do drzewa i weszłem w nią od tyłu, na stojąco przytrzymujaca sie małego, słabego drzewka. Poczułem ulge, mój kutas znowu w dziureczce w której jakis czas temu buszował dzien po dniu, wykorzystując nadgodzinowy system pracy jej męża. W obawie przed złamaniem tego drzewka, zaproponowałem, zeby połozyla sie ładnie na trawie, własciwie na moim sweterku. I była to nieprzemyslana, jakże zła decyzja z mojej strony. Otóż w momencie kiedy „po bozemu”, spocony lekko już, weszłem do Basi, zostałem zaatakowany przez setki natrętnych komarów które wyssały mnie całego. A ja w siódmym niebie jebałem sobie cipeczke, dopiero po kilku minutach kiedy chciałem zmienic pozycje, zorientowałem sie co sie dzieje. Jak sie zacząłem drapać po całym ciele, zapomniałem o kutasie który w moment opadł i nic nie dało sie z nim zrobić. Tyle dobrze, ze w cipeczce Basi był bezpieczny przed latającymi potworkami i nic mu sie nie stało… Co ciekawe, kurwy latające oszczedziły moją partnerke, mniej spoconą bo była bardziej statyczną stroną naszego spaceru. Ubralismy sie w kilka sekund i szybko opuscilismy to miejsce. Drapałem sie jak nigdy dotad, zdarzyło mi sie to pierwszy raz w zyciu zebym przez takie małe potworki nie mógł dokonczyc dzieła, ktore jakby nie było, ciekawie sie zapowiadało. Wrocilismy do samochodu, troche sie zestresowałem, byłem dosłownie w centki, Basia uzyczyła mi swojego, damskiego oczywiscie, dezodorantu. Wylałem na siebie pół pojemnika, teraz oprócz pogryzienia smierdziałem jakims dziadostwem za 5 zeta na kilometr…

Chwila odpoczynku, powoli przestawałem sie juz drapac. Duzo rozmawialismy teraz na rózne tematy, gadalismy o jakichs pierdołach az doszlismy do najciekawszych tematow. Opowiadalem jej ile pozycji mozna „wykonac” w moim małym samochodziku i moze byc całkiem przyjemnie. Ona była wyraźnie zaciekawiona bo jak powiedziala, nigdy nie robiła tego w aucie. Opowiadając rozne sytuacje jednoczesnie coraz bardziej napalałem sie na Basie a ona coraz czesciej zerkała na tylne siedzenie odwracając głowe. Bo otwarcie oczywiscie nigdy by mi tego nie powiedziała.. I tak opowiadając jej o tych roznych sposobach, pozycjach, włozylem Basi reke pod spódnice. Tak z zaskoczenia, lubie tak:) Dotarłem do jej wilgotnej cipeczki a kutas wyprostował mi sie w spodniach. Co mnie ucieszylo bardzo, ona dotknela mnie za „rozporek” (to Ci niespodzianka). Odjechałem w głąb lasu kilkanascie metrow, by nas nikt z szosy nie podpatrywal, choc mnie tam akurat na tym nie zalezało- byłem przeciez „na wyjeździe”. W jednej chwili znalezlismy sie na tylnej kanapie, ona zdjeła tylko majtki zostawiając na sobie całą reszte, ja musiałem zdjac tez i spodnie. Kiedy dotknęła mojego sztywnego członka przez majtki, wyraźnie sie ucieszyła i jeszcze bardziej zarumieniła. Na nic juz nie czekalismy i bez zbednych ceregieli zaczelismy sie pieprzyć. Najpierw ona na plecach, czyli standardowo. Rżnąłem ją dosyc ostro a ona wydawała z siebie jakze miłe dla mojego ucha jęki i wzdychania. Posuwałem ją coraz mocniej ale trzeba było zmienic pozycje, bo po kilku minutach w rozne czesci ciała zaczeły sie wbijac elementy wyposazenia samochodu. Kazałem jej, by obrocila sie na bok, tyłem do mnie z podniesioną nóżką, nieźle wyszła nam tamta pozycja. Tak nam sie spodobało, ze zostalismy tak przez dłuzszy czas. Widzialem ze Basi jest bardzo dobrze i zaraz dojdzie na sam szczyt. Zaproponowalem wiec, aby usiadła na mnie i sama zrobila sobie dobrze. A ona swoją kuciapką wspaniale wbijała sie w kutasa, ktoremu juz tez duzo nie brakowało. Zapomniałem o tym,ze godzine temu zostałem totalnie pożarty przez żądne krwi komary. Za chwile Basia zaczeła głosno krzyczec…

Zmienilismy jeszcze raz pozycje, tym razem od tylca i po chwili zalałem cipeczke gorącym nasieniem. Czułem sie fantastycznie, przez kilka minut lezelismy jeszcze tak bez ruchu i bez słów. Potem zlani. Podziekowalismy sobie wspólnie za spotkanie, a ja, chociaz nie obiecalem szybkiej powtórki ze spaceru, dobrze wiedzialem ze wkrotce znowu sie spotkamy. Bo naprawde milo spedzam z nią wolne poranki. Mało tego,w trakcie naszej rozmowy opowiedziała mi o swojej kuzynce ktora jest ponoć tak samo chetna na takie spotkania. Rowniez męzatka. Wyobrazam sobie teraz, co by to było, gdybysmy sie spotkali w trójke…



Tagi: , , , , , , , , , , , , , , ,


Najlepsze opowiadania:

Skomentuj