Teraz mam 30 lat ale tych czasów młodości nigdy nie zapomnę. Odkąd skończyłem jakieś 18-16 lat bardzo podobała mi się siostra mamy, ciocia Beata. Była starsza od mamy, miała wtedy 43 lata. Zawsze działał na mnie makijaż a ciocia malowała się mocno, często wręcz trochę wyzywająco. Na powiekach miała najczęściej niebiesko-perłowe cienie, czarne kreski wokół oczu, usta malowała na karminowo lub na różowo-perłowo, często obrysowywała je konturówką. Miała piękne długie paznokcie, zazwyczaj w kolorze pomadki, a więc albo czerwone, albo różowe. Zawsze bardzo się jej przyglądałem więc dobrze pamiętam jej złotą bransoletkę na nadgarstku i kilka złotych pierścionków na palcach. Ciocia Beata zawsze była bardzo elegancka. Chodziła na wysokich obcasach, miała ładne spódniczki przed kolanko, obcisłe bluzeczki z mniejszym lub większym dekoltem. Wpatrywałem się w ten dekolt i w rowek między jej piersiami oczami spragnionego, 16-17 letniego chłopaka. A wieczorami, jak byłem już sam, marzyłem o niej i masturbowałem się.
Za każdym razem, gdy ją widziałem, miałem momentalnie fantazje erotyczne związane z nią, czułem jak penis rośnie w moich spodniach, wdychałem zapach jej perfum i dosłownie pożerałem ją wzrokiem. Nie widziała tego albo udawała, że nie widzi.
Być może moja historia jest nieciekawa i nie opisuje nie wiadomo jakich ekscesów seksualnych, ale ma jedną podstawową zaletę: jest prawdziwa. Mam do opisania tylko jedną rzecz, która zdarzyła się jak miałem już 18 lat. Byłem na weselu kuzynki i ciocia Beata była tam także, z mężem. Poprosiłem ją kilka razy do tańca i za każdym razem byłem bardzo podniecony. Ostatni nasz taniec był około godziny 3 nad ranem, kiedy wiele osób było już zamroczonych. Ona chyba też troszkę wypiła, ale nie traciła kontroli nad sobą i dobrze radziła sobie na parkiecie. Taniec był wolny i przytuliłem się do niej troszkę bardziej a ona się nie opierała. Bałem się, że eksploduję w spodnie mając mojego sztywnego członka przyciśniętego do jej brzucha a przed oczami jej szyję i włosy. Poczuła to i powiedziała, że od dawna już widzi że mi się podoba. Trochę mnie zamurowało ale powiedziała, że mam się nie wstydzić. Byłem po kilku kieliszkach, głowę miałem zawsze słabą, więc odważyłem się i zacząłem jej mówić jak bardzo podoba mi się zawsze jej dekolt, ona sama, jej makijaż, paznokcie, wysokie obcasy, jej zapach… Zapytała mnie czy często robię to sobie sam, czy się zaspokajam – powiedziałem, że tak. Zapytała o czym wtedy myślę i przyznałem się, że o niej. Pamiętam, że powiedziała wtedy: „biedny kochany chłopczyk”, ale powiedziała to bardzo słodkim głosem. Skończyliśmy tańczyć i ona wyszła na korytarz, więc wyszedłem za nią. Obejrzała się i poszła wolno, stukając obcasami. Szedłem za nią jak zahipnotyzowany. Wyszła na zewnątrz, było trochę ciemno ale świeciły latarnie, ogród wokół hotelu, w którym było wesele, był pusty. Stanęła za żywopłotem, w dość ustronnym miejscu. Wiedziałem, że coś się wydarzy, ale nie wiedziałem co. Kiedy podszedłem i chciałem ją objąć i pocałować to nie pozwoliła mi. Powiedziała tylko „dzisiaj, ten jeden jedyny raz, zrobię coś dla ciebie”. Położyła mi rękę na członku schowanym w spodniach. Stałem i bałem się poruszyć, bałem się, że zaraz wytrysnę. Rozpięła rozporek i wyjęła mojego penisa ze spodni. Wtedy odsunęła się na dwa kroki i powiedziała, że dziś mogę to zrobić patrząc na nią. Ile razy wcześniej o czymś takim marzyłem…. Zacząłem go sobie masować a ona patrzyła, speszyłem się i zdenerwowałem, a kiedy o tym pomyślałem, że nie będę umiał dojść przy niej do wytrysku, to już zupełnie zacząłem mieć problemy ze zdenerwowania. Wtedy ona podeszła i powiedziała: „marzyłeś kiedyś żebym to ja ci to zrobiła?” Powiedziałem, że bardzo. Wzięła go do ręki i kazała mi patrzeć w dół, na jej rękę i na to jak ona mnie onanizuje. Oddychała przy tym bardzo seksownie, od jej perfum wirowało mi w głowie, jej dłoń przesuwała się w górę i w dół po moim sztywnym członku, patrzyłem na jej cudowne paznokcie obejmujące mojego penisa i wytrysnąłem… Później ledwo mogłem ustać na nogach. Pocałowała mnie w policzek i powiedziała, że to będzie nasza tajemnica i żebym nigdy już więcej na nic nie liczył, powiedziała, że kiedyś będę na pewno miał wspaniałą dziewczynę z którą będę się kochał. Wróciła do hotelu, ja później także. Pół roku po tym zdarzeniu wyemigrowała z mężem do Stanów. I niestety, od tamtej pory jej nie widziałem. Ale jestem jej bardzo wdzięczny, to zdarzenie zapamiętałem na zawsze.

Tagi: Blogowe Opowiadania, bzykanie, dziewica, Fantazje Erotyczne, lechtaczka, lizanie cipki, lizanie penisa, lodzik, malolata, malolaty, Masturbacja, Nastolatki, Opowiadania Erotyczne, Seks Analny, seks opowiadania, ssanie kutasa, walenie, wytrysk spermy
Najlepsze opowiadania:
zal mi cie
FG
Styczeń 23rd, 2011
Caly ten dlugi tekst czytalem w nadzieji na coa ostrego a tu wyskakujesz ze ci tylko konia zwalila , zalosne…
doktorek
Marzec 18th, 2011
Nie no historia fajna bardzo mi sie podoba i tez bym tak chcial pozdrawiam ; )
loler
Sierpień 28th, 2011