To był piątek wieczór, połowa maja czas matur a więc w szkole optymalny luzik. Czas na spotkanie z kolegami na piwku i obejrzenia jakiegoś meczyku w pubie. Jednak tego dnia nie byłem w jakiejś wybornej formie, cały dzień chodziłem struty, miałem jakąś dziwną handrę i ochotę by wcześnie położyć się spać. Jednak było to nie mozliwe bo dzień wczesniej umówiłem sie z kumplami na piwo i nie wypadało odmówić. Ok. 17 spotkalismy sie w umowionym miejscu, a po godzince bylismy juz po 2 piwkach, pierszy raz czułem się tak dziwnie, jakbym sie narabal tylko tymi 2 piwami, do meczu pozostala jeszcze godzinka wiec powiedzialem chlopakom ze ide sie przejsc i wroce o 19. Swieze powietrze naprawde dobrze mi zrobiło od razu poczulem sie lepiej. Spacerujac po miescie w pewnej chwili zauwazylem ze pod drzewem cos lezy, z daleka wygladalo na karte, pomyslalem sie ze moze to karta kredytowa czy cos, gdy podeszlem blizej okazalo sie ze to dowod osobisty…… mojej wychowawczyni. Iza bo tak miala na imie była ok 37 letnia kobieta o pieknych niebieskich oczach, czarujacym usmiechu. Była chuda nawet zbyt chuda, jej piersi były tez raczej wzrostu niewielkiego, jednak miala to cos. Nie raz o niej fantazjowałem, i zazdroscilem jej mezowi tak wspanialej laski. Po chwili zadumy postanowiłem odsnieść dowód do jej domu, przynajmniej zobacze gdzie mieszka no i przedewszystkim ujrze ja bo od paru dni jej nie widzialem ciagle siedzi na maturach, a my mamy ciagle zastepstwa. Napisałem do chłopaków ze troche sie spoznie bo mam cos do zalatwienia, troche sie dziwili ale nie napisalem jaka wazna rzecz mnie zatrzymuje. Po 20 minutach bladzenia w koncu znalazlem adres ktorego tak szukalem, bylo to niewielkie, ale halasliwe osiedle. W koncu stanalem przed drzwiami , i ogarnelo mnie dziwne uczucie, po moim ciele przeszla fala dreszczy, a przez glowe jedna mysl. Cholera ze tez jestem taki niesmialy, przeciez moglbym ja… W tym momencie drzwi otwarła Iza,nieco zdzwiona tym co robie u niej pod drzwiami w piatkowy wieczor. Mnie natomiast nieco zszokowal jej stroj, sukienka do kolan bluzeczka z duzym dekoltem, to niby nic ale ona w szkole zawsze nosila spodnie i kurteczke dzinsowa, nieraz myslalem sobie dlaczego tak ukrywa swe wdzieki. – A wiec co ty tu robisz, wchodz nie bedziemy rozmawiac w sieni-powiedziala do mnie. Odparłem jej, że znalazłem jej dowód i postanowilem natychmiast jej go odniesc, po tych slowach usmiechnalem sie do niej, by po chwili uswiadomic sobie ze chyba wygladam jak jakijs down z tym usmiechem. No ale, nic podalem jej dowod a Iza dziekowala mi i zaprosila na herbate. Powiedzialem ze nie chce jej przeszkadzac, powiedziala ze nie ma sprawy, ze jej maz z dzieckiem wyjechali na weekend a ona ma troche robote ale ze chwila przerwy jej dobrze zrobi i poszla do kuchni. Dopiero po chwili dotarlo do mnie ze jest sama, i ze to o czym myslalem moze sie uda, nikt nie przeszkodzi tylko jak mam to zrobic, jak zaczac, jestem zbyt niesmialy… Do chlopakow napisalem ze jednak juz nie przyjde i ze jutro im wytlumacze dlaczego tak postanowilem. Teraz myslalem tylko jak nie sploszyc tej mojej sarenki.. W koncu iza przyniosla dwie filizanki herbaty i rozmawialismy o tym jak wygladaja te matury, co sie dzieje w naszej klasie i inncyh pierdołach, a przy okazji spogladalem na jej fantastyczne nogi. Czas tak zleciał ze nie zauwazyłem a byla juz 21, Iza przeprosila mnie i powiedziala ze jest juz zmeczona i dala do zrozumienia zebym sobie poszedl. No coz po raz kolejny dala o sobie znac moja niesmialosc i po chwili bylem na klatce schodowej, jednak uswiadomilem sobie ze nie mam komorki i juz mialem sie zawrocic gdy przypomnialem sobie ze mam jeszcze pieniadze, polecialem wiec do najblizszego monopolowego i kupilem dobre winko i dopiero ponownie udalem sie do izabeli. Tym razem otwarka mi bedac w szlafroku, sadzac po mokrych wlosach zastalem ja podczas prysznicu, moj przyjaciel od razu drgnal, ale ja jakos sie powstrzymalem i powiedzialem ze zapomnialem komorki. Wpuscila mnie do srodka, przepraszajac za stroj ale wlasnie brala kapiel i… Stroj jest Ok do twarzy pani w tym szlafroku- wybredziłem i udalem sie do pokoju. Iza powiedziala ze ubierze sie ale ja zaproponowalem by przyniosla kieliszki i napila sie ze mna wina. Poczatkowo tego niechciala, w koncu jestem jej uczniem mimo tego ze juz pelnoletnim. Po kilku toastach oboje bylismy juz niezle rozluznieni i weseli. w pewnym momencie iza zaproponowala ze zrobi jakiejs kanapki, ja powiedzialem ze jej pomoge ale wstajac wylalem na swoje spodnie troche wina, cholera nowe spodnie do tego jasne. iza kazala mi je szybko sciagnac i pobiegla zaprac plame. poniewaz tego dnia moja orientacja w terenie byla nieco zaburzona po uplywie chwili doszlo do mnie ze stoje w pokju izy w samych bokserkach i koszulce, gdy ona jest w lazience w szlafroku. Tego nie moge zmarnowac.Zawsze o niej marzylem pomyslalem sobie albo teraz albo nigdy. Wparowalem do lazienki i pocalowalem ize, ona wyraznie zaskoczona nie zareagowala dopiero po chwili, odepchnela mnie mowiac ze to wino to chyba zakrecilo mi w glowie. Odpowiedzialem jej ze to zadne wino tylko ona, od pierwszego dnia gdy pojawila sie w szkole. Kazala mi sie zamknac, nie chciala tego sluchac, ale ja ciagle swoje, znow sie do niej zblizylem zdjalem bluzke, pocalowalem ja. Iza tym razem odwzajemnila pocalunek, jednak po chwili znow sie opamietala, mowila ze ma rodzine, ze nie mozemy sobie na nic pozwolic, ale ja jej nie sluchalem calowalem ja w szyje, w koncu zerwalem wrecz z niej szlafrok, zabralem na rece i poszedlem z nia do sypialni, polozylem na lozku, migem pozbylem sie moich bokserek, z nich niczym lew wyskoczyl moj przyjaciel i zaczalem piescic jej piersi, jej sutki zaczyly twardnac, oddech stawal sie przyspieszony, pocalowalem ja po raz kolejny po czym zajalem sie jej cipka, pierwszy raz na zywo widzialem kobieca myszke, lekko wygolona zaczalem lizac i powoli wchodzic najpierw jednym potem 2 palcami, iza wila sie po lozku, wyginajac sie, sprawialo jej to przyjemnosc, w koncu powiedziala ze dawno nie uprawiala seksu i szepnela do ucha bym ja w koncu zerznal. Posluszny jak baranek weszlem w nia i galopem rznalem ja by po chwili wpakowac w jej cipke spory ladunek spermy. Wreszcie ja mam jest tylko moja, mamrotalem po tym dzikim sexie, i uplyuwie paru minut odworcilem ja na brzuch i zaczalem dobierac sie do jej pupci, ona jakby troche oprzytomniala mowila bym tego nie robilem, bo tam nie byl nawet jej maz, ale zanim ona to powiedziala ja juz rznalem ja od tylu znow na maxa, a przed nami byla jeszcze cala noc….

Tagi: 18 latki, 18 nastki, Blogowe Opowiadania, bzykanie, calowanie sie, dziewica, Fantazje Erotyczne, nastoletnie, Opowiadania Erotyczne, orgazm, ostre fantazje, Ostre Opowiadania, uczennica, walenie, wytrysk
Najlepsze opowiadania:
Skomentuj