Od zawsze byłam dobrą uczennicą. Udział w poczcie sztandarowym, nagrody, czerwone paski na koniec roku, pierwsze miejsca na olimpiadach szkolnych itp. Takie życie mi odpowiadało. Pewnego dnia zachorowałam. Nie było mnie w szkole i wszystkie lekcje przynosiła mi koleżanka. Mimo iż byłam chora, nadrobiłam wszystko w szybkim tempie. Jednak Ania (dziewczyna, która przynosiła mi lekcje) zapomniała powiedzieć mi, że w tym tygodniu mamy sprawdzian z biologii. Załamałam się. Jeszcze nigdy w mym osiemnastoletnim życiu nie przyszłam do szkoły nieprzygotowana, tym bardziej na poważny sprawdzian z biologii. Zachowałam jednak zimną krew i poszłam wytłumaczyć się nauczycielowi. Zrozumiał mnie i powiedział żebym mimo wszystko napisała test. Gdyby mi nie wyszło to później się coś pomyśli. Przystałam na jego pomysł. Napisałam sprawdzian, ale szybko się okazało, że dostałam z niego jedynkę. Moje życie zawaliło się w jednej sekundzie. Co gorsza, ta ocena zaważyła nad moją oceną końcowo roczną z biologii. Robiłam wszystko, aby to poprawić. Zostałam po lekcji, aby porozmawiać z nauczycielem. Był bardzo miły. Zgodził się mnie poprawić, ale…:
- musisz coś dla mnie zrobić
- oczywiście, słucham?
- czy jesteś dziewicą?
- nie rozumiem
- pytałem czy uprawiałaś już kiedyś seks?
- nie, ale nie wiem, co to ma do rzeczy
- słuchaj chcesz się poprawić czy nie?
- chcę, ale…
- nie ma żadnego, ale. Sprawa jest prosta – ty zrobisz mi dobrze, ja tobie z resztą też i masz szóstkę na koniec roku.
Zastanawiałam się, co zrobić. Z jednej strony dobre wychowanie z drugiej piękne świadectwo.
- dobrze, niech będzie
- świetnie
Nauczyciel położył mnie na swoim biurku i zaczął lekko masować moje mięśnie abym się rozluźniła. Było przyjemnie, nawet bardzo, ale to mały pryszcz w porównaniu, co było jeszcze przede mną. Zdejmował powoli ze mnie bluzkę, zaczął rozpinać biustonosz. Przygryzał moje sterczące sutki i całował nabrzmiałe piersi. Lizał moje młode ciało i zsuwał ciasne jeans’y. Ja próbowałam dostać się do jego przyrodzenia. On tymczasem zdjął ze mnie stringi i zaczął lizać moją ciasną szparkę. Było cudownie. Postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce. Zrzuciłam z niego ubranie i moim oczom ukazał się wielki, nabrzmiały, żylasty 20 centymetrowy kutas. Pierwszy raz widziałam coś takiego na żywo.
- weź go do buzi – usłyszałam
Pokiwałam tylko posłusznie głową i wzięłam się do roboty. Po chwili jego fiut cały zniknął w mojej paszczy. Miętosiłam przy tym jego jądra. On cichutko pojękiwał. Potem ponownie położył mnie na biurku i wepchnął swojego kutasa w moją cipę. Jęknęłam. Poczułam ból, ale później już samą przyjemność. On tylko uśmiechnął się do mnie i wrócił do posuwania. Najpierw wolno i płynie. Ja cały czas cichutko stękałam. Kiedy już dochodził poprosiłam żeby zerżnął mnie jeszcze w dupę. Pokiwał twierdząco. Obrócił mnie w drugą stronę i na siłę wepchnął swojego sterczącego w pionie i nabrzmiałego chuja w mój odbyt. Tą szparę penetrował już szybko. Miętosił przy tym moje cycki, które falowały przyjemnie pod jego torsem. Wsadzał swego pierdolonego kutasa w moją ciasną, owłosioną i zgrabną dupę. Nagle poczułam potężny strzał. Spuścił się obficie do mojej dupy a nadmiar wylizał. Zapragnęłam żeby jeszcze raz wepchnął mi chuja w cipę. Pocałował mnie w czółko o powiedział:
- twoje życzenie jest dla mnie rozkazem moja ty dziweczko.
Wziął się do roboty. Najpierw posunął mnie językiem. Świdrował nim namiętnie, aby zrobić miejsce dla kutasa. Następnie wsadził mi go mocno i kreślił ósemki w moim wnętrzu. Eksplodowałam. Jęczałam jak najęta. On również. Szczytowaliśmy razem. Później wylizał mi cipkę aby była czysta i pomógł się ubrać. Posłał mi jeszcze buziaka i powiedział:
- gdybym mógł to postawiłbym ci nawet siódemkę.

Tagi: Blogowe Opowiadania, bzykanie, calowanie sie, dziewictwo, Fantazje Erotyczne, gimnazjalistki, lizanie cipki, malolata, Ostre Opowiadania, palcowka, robienie loda, Seks Grupowy, ssanie kutasa, walenie, wytrysk spermy
Najlepsze opowiadania:
Skomentuj