Opowiadania Erotyczne

Darmowe Opowiadania Erotyczne Nastolatki, Fantazje Erotyczne

sex opowiadania

Darmowe Opowiadania Erotyczne Za Darmo. Erotyka Opowiadania Ero. Fantazje Erotyczne Najlepsze Seks Historie Erotyczne XXX Darmowe Erotyki...


Po paru dniach żeglugi zawineliśmy do kolejnego portu, i ponieważ na jachcie nie ma możliwości umycia się i tym razem korzystaliśmy z infrastruktury portowej czyli Mariny. Obgadaliśmy wszystko z resztą załogi i w małych grupach mielismy chodzić pod prysznice. Ja i Monika oczywiście wykombionwaliśmy jak iść we 2.
Niestety… Nie udało się gdyż, prysznice dla kobiet i dla meszczyzn znajodwały się w dwóch różnych budynkach no i poza tym jeszcze jedna dziewczyna z załogi w ostatniej chwili do nas dobiegła. Napisałem Monice essemesa że co prawda teraz nam się nie udało ale w nocy spróbujemy jakoś sobie z tym poradzić. W odpowiedzi dostałem „uśmieszek”. Minał dzień na myciu i porządkowaniu jachtu, uzupełnianiu zapasów, i odpoczynku, wieczorem…jak to wieczorem – kupiliśmy alkohol i jak to bywa w żeglarskiej tradycji schlaliśmy sie jak to nie często bywa…jednak ja i Monika uważaliśmy, nie piliśmy „za dużo” tak żeby było miło ale żeby nie zapomnieć na co jesteśmy umówieni. Kiedy koło północy wiekszość załogi spała- przede wszystkim w pozycji pół-siedzącej z głowami opartymi o stół wyślizgnałem się na gór. Usiadłem i czekałem. Po chwili pojawiła się Monika. Była ubrana w sandałky, krótkie, janse, jeansowe rybaczki i białą bluzeczke na guziki. Przynajmniej tyle widziałem… Zabrała duży ręcznik, okryła się nim niczym kocem… Podeszła do mnie, wtuliła się we mnie i spytała:
-to co, Piotruś, idziemy…?
-jak nie jak tak, złotko.
I ruszyliśmy po chwili byliśmy na nabrzeżu, ruszyłem w strony budynku z prysznicami…
-nie Piotruś, tam jest wszystko pozamykane, jak poszłam do toalety nie mogłam się dostać.
Rozejrzałem się do okoła: jacht – odpada, marina – zamknieta, morze – … , popatrzyłem w czwartą strony, niki około 1,5 płot, a za nim … las. Tak. Monika bez słów zrozumiała i ruszyliśmy w tamtą stronę, … Po chwili nie bez problemów udało nam się pokonać przeszkodę i znaleść się między drzewami. Monika wtuliła się we mnie. Po chwili doszliśmy do wydm. Z jednej strony rozpościerało sie przed nami morze, z drugiej las. I na granicy tych dwóch światów…Monika rozłożyła ręcznik. Usiadłem na nim, a ona na mnie. Pocałowała mnie pierwsza, odwzajemniłem się i już po chwili nie mogliśmy się od siebie oderwać, języki wariowały. Trzeba jej przyznać że w całowaniu się jest boska. Jedną ręką gładziłem jej pupe, drugą rozpinałem bluzkę i już po chwili doszło do mnie że Monika przemyślała sprawę i nie ubrała stanika – jeden problem mniej – pomyślałem sobie. Po chwili rozpiąłem jej spodnie i ściagnałem z niej. Była teraz tylko w koronkowych, błękitnych stringach. Wymieniliśmy się miejscami. Teraz ona była na dole. Pocałowałem ją w usta, długo i zdecydowanie, potem szyja, dekolt, i doszedłem do jej skarbów. Miała małe sutki ale były twarde i zdecydowanie odstające. Zacząłem je lizać, ssać, całowac, podgryzać, bawić się nimi. Monika na początku tylko się uśmiechała, potem zaczeła głośno oddychać, potem sapać, na końcu jęczeć. Schodziłem niżej. Brzuch, pepek, troche niżej i przeskoczyłem na uda, chciałem ją jeszcze rozgrzać. Całowałem i lizałem ją po udach powoli zbliżając się do jej kasi…powoli. Kiedy wyczułem że Monika nie może wytrzymać pocałowałem ją delikatnie przez materiał bielizny. Usłyszałem przeciągłe westchnienie. Była gotowa. Zdjałem jej majtki, W zasadzie tylko zacząłem, gdyż ona zrzuciła je gdy tylko poczuła że już czas. Była ogolona, zostawiła mały prostokącik na środku. Ponownie zaczłem całować i lizać okolice. Zbliżając się do centrum… I wreszcie palcami jednej ręki rozsunałem jej wargi, wysunałem języki i zacząłem lizać. Monika zaczeła delikatnie ruszać biodrami. Lizałem z dołu na górę, powoli, zdecydowanie, dokładnie. Po chwili zająłem się jej punkcikiem. Kręciłem językiem wokół jej guziczka i delikatnie go szturchałem. Teraz Moniką targało, cała drżała, była spocona, strasznie sapała…jej ręce były wczepione w moje włosy, głaskała mnie, a jednocześnie przyciskała moje usta do jej skarbu… To był dobry znak, wsunałem jej paluszek do środka. Wygieła się w pół i po chwili znowu opadła, powoli wsuwałem i wysuwałem mój palce. Ona jedną ręką pieściła swoją pierś, z drugiej wysunała palec wskazujący i ssała go namiętnie. Po chwili wyjała go z buzi, złapała mnie za nadgarstek i nadała inne tempo… dużo szybsze, dużo dużo szybsze. Trwało to chwile kiedy skierowała moją ręką do swoich ust, włożyła palec do środka i zaczeła go ssać i oblizywać. Ja, ponieważ pozycja mi to umożliwiała, wróciłem do piszczenia jej kobiecości. Jednak nie było mi zbyt wygodnie. Postanowiłem zmienić pozycje, kolana już mnie bolały więc ja położyłem się na ręczniku, a Monia usiadła na mnie tak żebym z łatwością mógł dalej pieścić ją ustami. Moje ręce trafiły na jej piersi ona jedną ręką rozchyliła swoje wargi, zeby ułatwić mi zadanie, drugą głaskała mnie po głowie. Ta pozycja była niezwykle podniecająca ale też mało wygodna dlatego już po paru chwilach zmieniliśmy ją … Monika ułożyła się w pozycji „na pieska” i mocno wypieła pupę. Ja oblizałem dwa palce i wsunałem w jej norkę. Zacząłem ją posuwać, ona jednocześnie zdecydowanymi ruchami bioder pomagała mi w sprawieniu jej jak największej rozkoszy. Co jakiś czas wyjmowałem palce, i oblizywałem jej skarb, po czym wracałem do poprzedniego układu. Trwało to może z 10 min, po czym wpadłem na kolejny pomysł. Oblizałem dokładnie palec w drugiej ręki, naplułem gdzie trzeba i powoli zacząłem wpychać jednego „górnika” od drugiej strony. Monika napoczątku chyba nie była zbytnio tym zadowolona ale po chwili dotarło do niej nowe uczucia i zaczeło jej to sprawiać masę przyjemności. Trwało to może z 18 min po czym moją kotkę przeszedł dreszcz, wygieła się w pół, głośno i przeciągle jękneła, zamkneła oczy… opadła gorąca i spocona na ręcznik. Po paru chwilach się ockneła. Siedziałem obok i przypatrywałem się jej ciału, uśmiechneła się do mnie i powiedziała:
-dziękuje.



Tagi: , , , , , , , , , , , , ,


Najlepsze opowiadania:

Skomentuj