Wszystko zaczęło się niepozornie…Chodziłam co tydzień do clubu niedaleko domu z resztą czułam się tam dobrze znając wszystkich – panowała „rodzinna atmosfera”.Tan też poznałam swojego faceta:)Na jego pożegnaniu do wojska…W końcu 21lat to już chyba na to czas:)Widywalismy się dosyć często….I tak czas mijał….Razem zawsze świetnie się bawiliśmy….Aż nadeszły walentynki.Dzień wcześniej poprosił mnie abym zaplanowała sobie 2 dni wolnego na tę okazje.Tak też zrobiłam.Poinformowałam rodziców że wrócę w niedziele wieczorem(gdyż była sobota). Przyjechał po mnie o 20stej:)Pojechalismy do ‘naszego’ clubu gdzie czekali na nas już nasi znajomi:)Jak zwykle świetna impreza z dostatkiem wszystkiego przy zajebistej nutce:) a na parkiecie szał ciał:] Bawiliśmy się z Miśkiem cudownie – z reszta jak zawsze:PKiedy zadawałam mu pytania odnośnie naszego dalszego rozkładu zajęć tylko tajemniczo i ponętnie się uśmiechał:)i dawał namiętnego całuska.
Aż nadszedł czas abym sie dowiedziała co mój skarbek zgotował:P Około godziny 1 moze lekko po 1 w nocy kiedy tanczylismy na parkiecie szepnoł mi do ucha ze sie zbieramy bez namysłu pożegnałam się ze znajomymi (heh nie byli znajomi ze tak wczesnie ich opuszczamy) i wyszlismy z clubu. Wsiedlismy do samochodu i pojechalismy:) Długo nie mogłam rozpoznac drogi dokąd wiezie mnie mój tygrysek.A kiedy o to pytałam i tak nie dostawałam satysfakcjonujacej odpowiedzi:) Aż wreszcie zauważyłam że jestesmy pod jego domkiem:) (mieszka lekko za KrK)Na początku pytająco na niego popatrzyłam:PAle zamknoł moje usta namietnym pocałunkiem zamknął samochów i biorąc mnie na ręce wniósł do domu:)Zapytałam go gdzie są rodzice – oświadczył iż wyjechali do rodziny na 4 dni:)Byłam zachwycona…Wchodząc do kuchni zobaczyłam pięknie nakryty stół i jeszcze ciepłe potrawy na kuchence.To była sprawka jego młodszej siostry:P W moim wieq:P(17)Misiek zapalił świece i przyniósł butelke włoskiego wina…Było romantycznie…Zjedliśmy kolacje i udalismy się na piętro gdzie było królestwo mojego miśka:p Wziełam prysznic i położyłam się wygodnie w jego dużym łóżku,aksamitna pościel łaskotała mnie po ciele…Podczas gdy Łukasz brał kompiel ja szukałam nastrojowej muzyki.Wyszedł w boxerkach…Na jego widok od razu zrobiło mi się gorąco…Przerastało to wszystkie dotychczasowe fantazje…Umięśnione ciało pokryte było jeszcze gdzie niegdzie kropelkami wody co komponowało sie znakomicie…
Zauważyłam zachwyt na twarzy miśka kiedy zobaczył mnie w mojej skąpej nocnej koszulce na ramiączkach…
Podszedł do łóżka położył się obok i zaczoł delikatnie całować mnie po szyi i uchu…Cudownie i podniecająco muskał mnie po ustach…Uwielbiam to…Potem zaczoł schodzic niżej delikatnie pieścił mój brzuszek jeżdząc językiem wokół mojego kolczyka…Masował i całował moje nabrzmiałe już z podniecenia piersi zmysłowo ssał sutki…Nie chciałam zostawać bezczynna i także chciałam się nim zająć….
Zaczełam całować i przygryzać jego ucho…Delikatnie drapać go po naprężonej klacie…Czyłam tylko jak jego coraz twardszy naprężony ogier wznosi się ku górze…Co zachęcało mnie do dalszej zabawy…
Pieszcząc siebie nawzajem moje Kochanie sciągnęło ze mnie mój skąpy ciuszek co ja odwzajemniłam tym samym.Kiedy dalej zadawalalismy siebie gorącymi igraszkami a podniecenie było duże Łukasz popatrzył mi głęboko w oczy a ja uśmiechnełam się i ochoczo go pocałowałam…Wiedział co to znaczy ale zapytał czy jestem pewna…Odpowiedziałam TAK wariacie…
Wszedł we mnie powoli i delikatnie (był to mój 1 raz i on o tym dobrze wiedział) rytmicznym ruchem poruszał się sprawiając mi tym wielką przyjemność….Po chwili przewróciłam go na plecy i usiadłam na nim..Jego naprężony muszkieter wszedł w moją muszelke ponownie…Ujerzdzałam go i widziałam ze sprawia mu to ogromną przyjemność.Trzymając mnie za pośladki szeptał czułe a zarazem zberexne słówka co jeszcze bardziej wciągało nas w tę całą jakże przyjemną igraszkę…Świat wirował serde waliło jak szalone…Czułam się jak w labiryncie miłości i nie chciałam aby nigdy się to nie skonczyło…Tej nocy spróbowalismy wszystkich owoców rozkoszy …..
Kiedy rano obudziłam się czekała na mnie kawa i mój ukochany leżąc obok mnie czule gładził mnie po głowie…Jeszcze raz szepnoł mi do ucha DZIEKUJE było cudownie…Kocham cie ….
Ja odpowiedziałam podobnie…
Mimo iż mój facet był już doświadczony w tych sprawach cały miesiac później mówił ze to była jego najlesza noc w zyciu i ze ma nadzieje ze nie ostatnia ze mna….Odpowiedziałam Usmiechem:)

Tagi: Blogowe Opowiadania, bzykanie, dziewica, dziewictwo, Erotyki, Fantazje Erotyczne, moj pierwszy raz, mokra cipka, Nastolatki, Opowiadania Erotyczne, Ostre Opowiadania, ruchanie, Seks Oralny, walenie, wytrysk spermy
Najlepsze opowiadania:
Skomentuj